
Witam serdecznie. Jestem zdruzgotana sytuacją w jakiej się znalazłam. Jestem samotną mamą 15letniej córki. Piszę trochę anonimowo bo obawiam się by ona tego nie przeczytała, raczej nie powinna tu wejsc,tak sądze bynajmiej.Ona nie wie, że operacja którą przeżyłam dotyczyła wycięcia guza który okazal się nowotworem złośliwym. Sytuacja skrajnie niebezpieczna, gdyż chciałabym dożyć jeszcze jak córka choć zda egzamin osmioklasisty i dostanie się do liceum. Powiem wprost- nie dam rady finansowo podjać wymaganego leczenia, które mogloby wybić to, co rozeszło się z limfa po moim ciele. Guz był duży 6na 5 cm, przebił się przez surowiczke jelita grubego więc potrzebna jeszcze dalsza terapia. Niestety nie jest refundowana bardziej skuteczna, mniej niszczące jak chemia- terapia. Mam propozycję podjęcia leczenia w Niemczech ale nie mam pieniędzy na te celowane zabiegi. Nie wiem jak będzie, nic nie wiem. Trudno mi to opisać co czuję. Może gdybym nie miała córki byłoby łatwiej. Nie mam teraz sił by podjąć pracę, ale i tak nie zarobiłabym tych pieniędzy. Jestem słaba i zmęczona, ale nie tracę nadziei na pomoc od tych, którzy mogą mi tutaj pomóc. Ileż bym dala by jakoś tego raka powstrzymać, by móc pożyć do tego momentu, az córka choćby zda maturę i pójdzie na studia! Ale ja już choć chcę, aby zaczęła to liceum jak jeszcze się nie rozsieje po mnie całej i nie umrę. Nie wstawiłam zdjęcia twarzy bo boję się,że ona by mnie tu zobaczyłam. Teraz ma egzamin w tym roku, to by ja rozwaliło psychicznie gdyby się dowiedziała że mam raka. Jestem teraz w złym stanie psychicznym, ale wiem że nie mogę się poddać. Stres jest okropny ale nie wskazany bo ułatwia rakowi na przerzuty. Proszę wszystkich, którzy to czytają o pomoc, o ile będziecie Państwo mogli mi pomóc. Marzę o tym by którego dnia się obudzić i nie martwić o moją córkę, że ja opuszczę za wcześnie, jejku teraz tak bardzo mnie potrzebuje a ja tak nawaliłam chorując. Szok, poprostu sama nie dowierzam że to się dzieje naprawdę. Ściskam tu wszystkich. Tych co potrzebują pomocy i tych którzy ja oferują!
Anonimowa mama
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Również znalazłem Pani prośbę o pomoc w dziale świadectw na stronie faustyna.pl. Życzę siły i mocy płynącej od Ducha Świętego oraz wiary w powrót do zdrowia. Polecam Panią w modlitwie, również Koronką do Miłosierdzia Bożego 🙏. Postaram się również przynajmniej raz pomodlić o Pani zdrowie w większej wspólnocie osób.
Joanna
Znalazłam link na stronie faustyna.pl-świadectwa, życzę powrotu do zdrowia. Mam ciężko chorego męża, ale nie zawahałam się, aby Pani pomóc. Pozdrawiam i proszę o modlitwę o łaskę uzdrowienia dla Dariusza.