Zbiórka Na ratunek psom na łańcuchach! - miniaturka zdjęcia

Na ratunek psom na łańcuchach! Jak założyć taką zbiórkę?

Pies jedzący z miski w otoczeniu zieleni.

Na ratunek psom na łańcuchach!

0 zł  z 40 000 zł (Cel)
Heart icon
Dokonaj pierwszej wpłaty.
Każda złotówka się liczy.
Wpłać terazUdostępnij
 

Codziennie ratujemy je przed piekłem. Pomóż nam przerwać ich cierpienie!

Nasz patrol dla więzionych, maltretowanych, chorych i głodzonych zwierząt, rusza na ratunek tam, gdzie cierpią bezbronne zwierzęta.

Codziennie do OTOZ Animals trafiają dziesiątki zgłoszeń o znęcaniu się nad zwierzętami. To często dramatyczne wołanie o pomoc dla psów i kotów, które same nie potrafią się obronić.

Odpowiedzią na ten ból jest nasz patrol interwencyjny. Nasi inspektorzy nieustannie czuwają nad losem zwierząt: odpowiadają na zgłoszenia, odbierają telefony, interweniują tam, gdzie zwierzętom dzieje się krzywda.

Pomóż nam ratować umęczone zwierzęta.

Takich chorych i cierpiących psiaków odbieramy tysiące.

Tylko w pierwszym kwartale tego roku przeprowadziliśmy 1698 interwencji.

W całym 2025 roku było ich aż 8 116. Co więcej, w ciągu ostatnich 10 lat OTOZ Animals uratował i oddał do adopcji 76 019 zwierząt!

To tysiące ocalonych psów, kotów i zwierząt gospodarskich.

Każdego dnia przyjmujemy kolejne zgłoszenia. Pod naszą opieką jest ponad 3 tysiące zwierząt.

Prowadzimy 9 ośrodków pomocy dla zwierząt, w tym schroniska oraz przytulisko dla zwierząt gospodarskich  „Rogate Ranczo”.

Naszym podopiecznym zapewniamy schronienie, leczymy ich, odrobaczamy, szczepimy, kastrujemy i szukamy nowych domów.

Wciąż wielu naszych podopiecznych czeka na nowe rodziny.


Starszy Baron cierpiał z powodu nieleczonej, zaawansowanej choroby skóry. Pies był trzymany w kojcu na tyłach posesji!

Baron był zamknięty w kojcu pełnym odchodów. Baron musiał cierpieć od bardzo długiego czasu. Zamiast sierści, na całym grzbiecie miał rozdrapane strupy i zmiany ropne. Pies nieustannie się drapał, a jego uszy były opuchnięte i wypełnione ropną wydzieliną.

Teraz, pod naszą opieką ma zapewnioną opiekę lekarsko-weterynaryjną i czuje się dużo lepiej.

Ramzes wiele lat swojego życia spędził na łańcuchu przy budzie, bez odpowiedniej opieki. Był bardzo wychudzony i skrajnie zaniedbany.

Wieloletnie zaniedbania nieodpowiedzialnego właściciela doprowadziły u Ramzesa do skrajnego wyniszczenia organizmu, anemii, zapalenia trzustki, problemów z wątrobą i niewydolności nerek.

Po interwencyjnym odebraniu Ramzesa natychmiast wdrożyliśmy leczenie oraz dietę. Dzięki opiece i leczeniu pies przybrał na wadze i odzyskał siły.

Kazanowi każdy krok sprawiał ból, a jego grzbiet pokrywały liczne rany, które powstały w wyniku nieleczonej choroby.

Kiedy Kazan do nas przyjechał, jego grzbiet był pokryty licznymi przełysieniami oraz otwartymi, sączącymi się ranami. Każdy ruch sprawiał mu ból. Tak poważny stan był skutkiem rażących zaniedbań ze strony poprzednich właścicieli.

Po licznych badaniach u Kazana zdiagnozowano problemy z tarczycą oraz chorobę autoimmunologiczną jaką jest toczeń. Dzięki leczeniu, które mu zapewniliśmy oraz codziennej trosce jego stan znacznie się poprawił! Jego rany na plecach całkowicie się zagoiły, skóra wygląda dużo lepiej, a sierść powoli zaczyna odrastać.

U psów z toczniem leczenie ma charakter długotrwały. Choroby tej nie da się wyleczyć, ale można ją kontrolować. Kazan będzie już na stałe wymagał opieki weterynaryjnej i leków, aby ból nigdy nie powrócił.

Zlękniona i wystraszona Madzia przez długi czas żyła na ciężkich łańcuchu, w skrajnie złych warunkach.

Metalowe uwięzi dzwoniły przy każdym jej ruchu, potęgując strach, w którym tkwiła każdego dnia.

Mogła schronić się jedynie w szopie, do której prowadził niewielki otwór. Zamiast pełnowartościowych posiłków, otrzymywała chleb wrzucony do starych, brudnych rondli.

Sunia pod nasza opieką uczy się, że człowiek może być dobry. Choć potrzebuje chwili, by zaufać, to gdy już pozna opiekunów, sama domaga się pieszczot.

Andzia dla swojego właściciela była tylko problemem. Nie dbał o nią, nie leczył, nie interesował się jej losem. Dziś sunia jest już bezpieczna, pod naszą opieką.

Starsza psinka, zrezygnowana i pogodzona ze swoim losem, spędziła życie na łańcuchu przy rozpadającej się budzie. Spragniona kontaktu z człowiekiem, każdego dnia wypatrywała właściciela, licząc na choć chwilę jego uwagi. On był dla niej kimś ważnym, a ona dla niego była nikim. Sunia nie znała spacerów. Całe jej życie ograniczało się do krótkiego łańcucha i budy ustawionej tuż obok koszy na śmieci. Obok stały trzy stare rondle, jednak w dniu interwencji  nasi inspektorzy nie znaleźli w nich ani świeżej wody, ani odpowiedniego pożywienia.

Właściciel pożegnał sunię takim stwierdzeniem: „A ja już dawno chciałem ją oddać, mówię, miałbym przynajmniej spokój.”

Wszystkie psiaki ze zdjęć zostały uratowane przez OTOZ Animals.

Historia Barona, Ramzesa, Kazana, Madzi i Andzi to tylko ułamek naszej codzienności. Za każdym zgłoszeniem stoi kolejne cierpiące zwierzę. Nie możemy ich zostawić samych.

Dlatego prosimy Was bardzo o pomoc i wsparcie, abyśmy mogli dalej sprawnie przeprowadzać jak najwięcej interwencji.

Dzięki tej zbiórce uratujemy więcej potrzebujących zwierząt!

Dziękujemy serdecznie za pomoc w imieniu naszych podopiecznych!

Widzisz cierpiące zwierzę w Twojej okolicy? Reaguj i powiadom nas!

Kontakt w sprawie interwencji:

517 274 947

[email protected]


0 zł  z 40 000 zł (Cel)
Heart icon
Dokonaj pierwszej wpłaty.
Każda złotówka się liczy.
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 0

Heart iconDokonaj pierwszej wpłaty

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail