Dnia 13 listopada 2021 r, moj ukochany zięć Sławomir miał rozległy zawal kierując jedna ze swoich ciężarówek. Wiele jego narządów, w tym mozg zostały trwałe uszkodzone przez co po miesięcznej walce o życie zmarl .
Od pięciu lat wraz z moją córką prowadzili firmę transportowa ( jedyne ich "dziecko ") , która w dobie pandemii generuje ogromne koszty i na którą zaciągnęli duży kredyt ( 500 tys zł ) . Niestety po śmierci zięcia Ola , moja córka zostala z tym wszystkim sama - utrzymanie pracowników, naprawy aut , utrzymanie domu , lekarstwa ( leczy się na depresję ) ale przede wszystkim koszty jakie generuje firma ( ZUS , podatek , raty kredytów) są ogromne.
Przez blisko dwa miesiące byłam u córki ale musiałam wracać do pracy. Wiele razy prosiłam Olę aby wróciła do rodzinnego miasta ale jej miejsce jest tam, gdzie przeżyła najpiękniejsze lata u boku Sławka.
Wierze , że wielu z Was zechce jej pomóc w tym trudnym dla niej czasie . Może ktoś prowadzi firmę i zechciałby zrobić darowiznę. Sama utrata najważniejszej i najblizszej jej osoby to był ogromny cios , do tej pory nie moze się z tego otrząsnąć. Myśl, że może stracic i firmę, która wspólnie budowali i która była oczkiem w głowie Sławka jest nie do zniesienia . Dlatego też zwracam się do Was o pomoc i wsparcie . Sama nie jestem w stanie pomóc jej finansowo , choć wraz z rodziną i najbliższymi przyjaciółmi wspieramy ja jak tylko się da.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!