
Jesteśmy małżeństwem w starszym wieku. Mąż ma 83 lata, jest niepełnosprawny. Mamy 13 sukę beagle. W styczniu adoptowaliśmy z rąk prywatnych 14 miesięczną sunię. Ludzie ukryli, że pies jest chory. Zapalenie skóry leczone było sterydami. To tylko ukryło problem. Obecnie pies ma łysienie , które wymaga kosztownej pełnej diagnostyki w kierunku niedoczynności tarczycy, nadnerczy, Cushinga, addisona. Jest w ciąży urojonej. Ma stan zapalny gruczołów mlecznych i guzka. Czeka ją w najbliższych dniach operacja i sterylizacja. Teraz dostaje hormony na zaprzestanie laktacji. Wszystko to kosztowało sporo pieniędzy. Te najdroższe procedury przed nami. Chcieliśmy uratować psa przed schroniskiem, ale nie podołamy kosztom . Sunia ma 19 miesięcy, była krzywdzona, jest lękliwa. Chcemy być dalej jej opiekunami, ale finansowo nie damy rady. Mąż też potrzebuje lekarstw, rehabilitacji. Serducho nam pęka. Prosimy o zbiórkę na adres ; pomagam.pl/rodia
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!