Zbiórka Razem uratujmy serduszko Bruna - miniaturka zdjęcia

Razem uratujmy serduszko Bruna

Robi Robson - awatar

Robi Robson

Organizator zbiórki

Nasz synek Bruno urodził się 26 kwietnia 2017 roku ze złożoną wadą serca : krytyczne zwężenie zastawki aortalnej oraz zwężenie i niedomyklaność zastawki dwudzielnej. Bruno pomimo swoich 10 tygodni przeszedł już operacje i trzy ciężkie zabiegi ratujące jego życie. W tej chwili jego serduszko działa tylko w połowie , co ma duży wpływ na dyskomfort w  jego jakości życia. Nasz mały skarb bardzo męczy sie przy zwykłym przyjmowaniu pokarmu. Do dalszej walki o jego godne życie potrzebujemy przeprowadzić operacje w Niemczech, która przywróci prawidłowe działanie serca . Potrzebujemy uzbierać 150-160 tysiecy zł. Uratujmy to dzielne serduszko.

                                              

                                                                                                 Dziękujemy za wsparcie 

                                                                                                                  Rodzice Bruna

Poznajcie bliżej moją historię

Wszystko zaczęło się w styczniu, kiedy jeszcze byłem w brzuchu mamy. Miało być rutynowe badanie... a nagle zaczął przychodzić jeden lekarz po drugim... Tydzień później już byłem w Warszawie w Przychodni USG, żeby wykluczyć te straszne rzeczy, o których mówili w szpitalu. Niestety, nie było już wątpliwości, że moje serduszko jest chore. Co 3 tyg jeździliśmy do stolicy na kontrole, a dwa tygodnie przed planowanym porodem mama miała zgłosić się do Szpitala Bielańskiego i tam czekać na mnie. I czekała... dni miały, a mi się wogóle nie śpieszyło. Zadecydowali wkońcu za mnie i tak 26 kwietnia 2017 roku o godz 17:10 pojawiłem się. O tym, że jestem już na świecie oznajmiłem głośnym krzykiem. Niestety nie mogłem od razu być z mamą. Zabrali mnie jacyś ludzie w białych fartuchach, podłączyli mi lek, który wspomagał moje serduszko i oplątali mnie mnóstwem kabli. 

                       Kolejny dzień spędziłem na obserwacji, a następnego zostałem przewieziony do Centrum Zdrowia Dziecka. Moja pierwsza podróż była dość huczna, karetka jechała na sygnale. Jeszcze tego samego dnia miałem pierwszy zabieg - cewnikowanie z próbą poszerzenia zastawki aortalnej. Kiedy mama do mnie dojechała byłem już na sali pooperacyjnej i odpoczywałem. Wszyscy byli zadowoleni z efektów zabiegu i wszyscy mieli nadzieję, że wkrótce pojadę do domu. Próba odłączenia mi leku spowodowała pogorszenie mojego stanu i wtedy lekarze zdecydowali, że muszę przejść poważną operację na otwartym sercu. Miałem wtedy zaledwie dwa tygodnie...

 Po operacji musiałem odpocząć i nabrać sił do kolejnego zabiegu, dlatego leżałem na intensywnej terapii. Mój pobyt tam przedłużył się ponieważ załapałem infekcję i tak dopiero po ponad dwóch tygodniach mogłem przytulić się wkońcu do rodziców. 

Trafiłem na oddział kardiologii na obserwację i za  niedługo miałem wyjść do domu. Po drodze niestety okazało się, że moje wyniki krwi są bardzo słabe i musieli przetoczyć mi krew. 

Wyniki poprawiły się, a ja poczułem się znacznie lepiej. Jeszcze tylko kontrolne badanie serduszka i wychodze do domu. I znowu psikus... okazało się, że potrzebuje kolejnego zabiegu, żeby bezpiecznie opuścić mury szpitala. Zabieg przebiegł bez żadnych komplikacji, ale niestety znowu po pobycie na sali pooperacyjnej załapałem infekcje i musiałem przyjmować antybiotyki.

...aż nadszedł ten szczęśliwy dzień - 14.06.2017 - wychodzę do domu! Wtedy też pierwszy raz byłem na dworze.

Po paru długich godzinach byliśmy na miejscu. Stęsknieni dziadkowie, wujki i ciocie czekali, żeby mnie przywitać i wkońcu poznać. 

Mój pierwszy prawdziwy spacer i kontakt ze świeżym powietrzem na kolanach u babci:)

W domu jest super: nikt mnie nie kłuje, nie męczy badaniami, nie budzi, kiedy mam ochotę to poprostu sobie śpię. Nawet mam futrzanego przyjaciela:) 

W tej chwili moje serduszko pracuje w połowie, dlatego też męczę się bardziej od zdrowych dzieci. Dużym wysiłkiem dla mnie jest nawet jak pije mleczko. Czasami mam gorszy humor albo coś mi nie pasuje, wtedy muszę głośniej krzyknąć, co też powoduje, że potrzebuje dłużej odpocząć.  

Nie chcę już wracać do szpitala, ale muszę:( Bardzo chciałbym skakać, biegać, kopać w piłkę z tatą, jeździć na rowerze. I chciałbym, żeby mama z tatą nie musieli już martwić się i bać o moje serduszko. Tylko tyle, albo aż tyle...

Pomożecie spełnić moje marzenia?

                                                                                                                           Brunio


                                                                                    


Aktualności

  • Robi Robson - awatar

    Robi Robson

    21.08.17
    21.08.17

    Pomimo że w szpitalu to pozytywne nastawienie mnie nie opuszcza.Dziekuje wszystkim za wsparcie ! Może dzięki każdemu z Was nie będę musiał tu przyjeżdżać za często. Pozdrawiam z daleka

    Zdjęcie aktualności 7 223

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    12.08.17
    12.08.17

    Pozdrawiam i życzę dużo siły.

    • Robi Robson - awatar

      Robi Robson - Organizator zbiórki

      14.08.17
      14.08.17

      :**

  • dla Bruncia :* - awatar

    dla Bruncia :*

    09.08.17
    09.08.17

    Biedny maluszek tyle musi wycierpieć. Trzymamy mocno kciuki za Was :)

    • Robi Robson - awatar

      Robi Robson - Organizator zbiórki

      09.08.17
      09.08.17

      Nie wiem komu ale bardzo mocno dziękuję. :****

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    23.07.17
    23.07.17

    Dużo zdrówka dla malucha!

    • Robi Robson - awatar

      Robi Robson - Organizator zbiórki

      23.07.17
      23.07.17

      :********

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    18.07.17
    18.07.17

    Powodzenia

    • Robi Robson - awatar

      Robi Robson - Organizator zbiórki

      18.07.17
      18.07.17

      Dziękujemy z całego serca!

  • Mały Adaś z Rodzicami - awatar

    Mały Adaś z Rodzicami

    16.07.17
    16.07.17

    Jak się czuje maleństwo???

    • Robi Robson - awatar

      Robi Robson - Organizator zbiórki

      16.07.17
      16.07.17

      Po konsultacji z cudotwòrcą od serc jesteśmy pełni optymizmu.Tylko te pieniądze :(.Dziękujemy bardzo mocno za wsparcie :****

Robi Robson - awatar

Robi Robson

Organizator zbiórki

Wpłaty - 131

@hakados1 - awatar
20
@hakados1
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Pati - awatar
20
Pati
Wiesław Pych - awatar
200
Wiesław Pych
Edyta - awatar
20
Edyta
Anonimowy Darczyńca - awatar
200
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij