
Rodzina Justyny wiodła spokojne życie. Wiodło się im całkiem dobrze. Niestety, pewnego styczniowego poranka wydarzyła się tragedia. Justynka jechała na zaliczenie semestru gdy, doszło do dramatycznego wypadku samochodowego. Kobieta doznała bardzo ciężkich obrażeń. Leżała długo na OIOM-ie. Była cały czas w śpiączce. W marcu trafiła do kolejnego szpitala. Tam, była rehabilitowana prywatnie, w związku z czym ponoszono duże wydatki- miesięcznie nawet do 5000 zł. Po wybudzeniu kobieta musiała przyjmować drogi lek. Terapia trwała pół roku i kosztowała 2100 zł na miesiąc. Po raz pierwszy po wypadku do domu wróciła w sierpniu. Nasza bohaterka choruje na uraz wielonarządowy i czaszkowo-mózgowy. Liczne zbiórki pieniędzy pomogły w jej leczeniu. Sześć razy w tygodniu jest u niej rehabilitant. Koszty są bardzo obciążające i cały czas rehabilitacja jest potrzebna. Głównym celem jest postawienie jej na nogi. Obecnie porusza się na wózku inwalidzkim ale cały czas walczy! Nie poddaje się nawet na chwilę! Wymaga całodziennej opieki. Jej największą pomocą są mama i córka. Z dochodami rodziny jest bardzo ciężko, ponieważ gdyby nie najbliżsi- przyjaciele oraz ludzie dobrej woli, nie udało by im sfinansować rehabilitacji. Na jedną osobę przypada około 130 zł, jednak w rzeczywistości pieniędzy jest jeszcze mniej...

Celem zbiórki jest roczna rehabilitacja Justyny, która w znaczny sposób przyśpieszyła by jej powrót do zdrowia i odciążyła finansowo jej rodzinę.
Dlatego liczy się dla nich każda złotówka i każde udostępnienie zbiórki!
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Justyna W.
Wspieram, dużo zdrówka i siły życzę. :) <3