
WYRZUCIŁ SPARALIŻOWANE KOCIĄTKO NA BRUK.
Pan. Właściciel. Opiekun. Chciał koniecznie pozbyć się problemu. Kosztem jej życia.
Malutka, sparaliżowana Knysza walczy ze śmiercią. Nie wstaje. Nie może chodzić. Czołga się.
Bez pilnej pomocy nie przeżyje. Błagamy Was. Właśnie teraz. Później będzie za późno.
Wyrzucił na bruk. Byle nie leczyć. Jej pan. Ten. Który miał być jej ostoją. Miał w dupie to, że umrze. Sparaliżowane, malutkie kociątko było dla niego śmieciem.
Teraz walczy o życie.
To jest pilne. Knysza nie chodzi. Nie ponosi się. Daje radę się tylko czołgać. U takiego kociątka taki stan wymaga natychmiastowej diagnostyki i leczenia.
I ból… ogromny ból, który nie daje jej żyć.
Hospitalizacja. Diagnostyka obrazowa. Badania krwi. Kontrole usg. Kontrole rtg. Opieka specjalistów. To wszystko ogromny koszt, bez którego ona nie przeżyje. Umrze w cierpieniu.
Błagamy Was o pomoc. To naprawdę pilne. Za kilka dni jej już nie będzie…
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Monika Słowek
Maleńka, wytrzymaj, zdrowiej jak najszybciej
nina :)
śliczna kicia, ludzie to potwory
Anna S.
Walcz, kotuniu, byś wyzdrowiała. 💗 Całe życie przed Tobą. 😻
Karolina
Trzymam kciuki Maluchu🫶
Anonimowy Pomagacz Knyszy
Walcz mały Kociaku, bądź silna, jesteśmy z Tobą! 🤍