Jesteśmy kameralną stajnią, która utrzymuje się głównie z hipoterapii i z zorganizowanych zajęć rekreacyjnych dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Mamy 7 koni, które pracując dla nas mogły zarobić na utrzymanie. My czujemy się w obowiązku zapewnić im spokojną przyszłość, co niestety w obecnej dobie kryzysu jest bardzo utrudnione... możliwości zarobku zostały nam zabrane.
W czasie kiedy tak wiele osób potrzebuje pomocy i nam przyszło o nią prosić.
Ktoś mógłby się zapytać (i słusznie) "ale przecież powinni mieć jakieś pieniądze w razie "w" - ja bym odpowiedziała "owszem, mieliśmy, jednak na krótko przed pozamykaniem wszystkiego te pieniądze na czarną godzinę zostały poświęcone na odrobaczanie i przebadanie naszych koni a w szczególności naszych dwóch końskich emerytów, których stan zdrowia się pogorszył - Parafiny ( 28 lat) i Amadeusa (19 lat), u których niestety stwierdzono przewlekłą niewydolność nerek, co wymaga stałej suplementacji i diety niskobiałkowej. Ich organizmy nie trawią białek przez co mają ogromne trudności z przybraniem na masie a dodatkowo źle pracujące nerki i wątroba nie oczyszczają organizmu z toksyn, co jeszcze bardziej je obciąża. Udało nam się kupić niewielki zapas suplementów, jednak i te się już kończą. Koszt samego specjalistycznego środka wspomagającego nerki to 200 zł co 10 dni. Gdyby wszystko poszło w porządku, gdybyśmy mogli normalnie pracować, zakup odpowiednich środków nie byłby dla nas problemem. Niestety, wszystko się popsuło ...
Mówią, że nieszczęścia chodzą parami. Na początku marca chwila silnych wiatrów całkowicie zniszczyła nasz namiot, który służył nam w trakcie zajęć z najmłodszymi dziećmi w trakcie "Końskich dni malucha", dawał nam cień przed słońcem, schronienie przed deszczem, miejsce gdzie spokojnie mogliśmy zjeść wspólnie obiad i prowadzić zajęcia. Bez niego nie możemy zapewnić jak najlepszych warunków dla tych, którzy dla nas najważniejsi, dzieci... Niestety nie stać nas na zakup nowego.
Kolejną bolączką jest wszechobecna susza, która znacznie utrudni zbiór zapasów siana na kolejną zimę i znacznie podniesie ich ceny. Nasze łąki już marnie wyglądają a to dopiero początek sezonu. Staramy się robić co możemy, aby zbierać zapasy jednak brak dochodów znacznie to utrudnia.
Moglibyśmy wybrać najłatwiejszą opcję i się poddać, sprzedać konie i zamknąć działalność jednak nie chcemy tergo robić, nie chcemy odbierać dziesiątkom dzieci możliwości terapii jak już wszystko się skończy, nie chcemy zabierać najmłodszym możliwości obcowania z naturą, uczenia się odpowiedzialności, samodzielności i empatii do "braci mniejszych".
Każda pomoc będzie miała dla nas ogromne znaczenie. Każdy grosz pomoże nam przetrwać kolejne chwile. Dobre słowo podniesie nas na duchu. Będziemy starać się odwdzięczyć za każdą okazaną nam pomoc.
Czym się zajmujemy możecie zobaczyć na naszej stronie na facebooku Stajnia Pentesilea - Hipoterapia i Rekreacja Parchowo.
https://www.facebook.com/hipoterapiaparchowo
Pentesilea, grecka bogini, walczyła do końca. I my tak będziemy.
Dziękujemy!
Alicja i Łukasz
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
Tomasz Pluta
Ciężkie czasy... No cóż, trzeba sobie pomagać, do zobaczenia w Kornym 😉