owner

Stella's Story

Organizator zbiórki

Zbiórka

Stella's Story -Chapter 1

Moja historia zaczyna się 7 sierpnia 2016 w przydrożnym rowie w okolicach Ciechanowa. Jest piękne niedzielne popołudnie, świeci sierpniowe, łaskawe słońce... jestem przerażona, nie mogę się ruszyć, coś stało się z moimi tylnymi nóżkami. Ni pamiętam co to było... czy potrącił mnie samochód, czy spadłam z drzewa zbytnio ufając w swoje umiejętności. Mijają mnie ludzie i samochody, ale nikt mnie nie widzi.Donośnym miałczeniem wzywam pomocy...Niestety... Nie pamiętam ile już tu leżę. Jestem głodna, spragniona, zmęczona... 

Stella's Story-Chapter 2

Jakaś para, na oko sympatyczna, w końcu usłyszała moje krzyki. Zorientowali się, że coś nie tak z moją prawą nogą. Zabrali mnie z tego rowu nareszcie. Takim pojazdem na dwóch kołach jedziemy całkiem szybko, podoba mi się! Gdzie ja jadę? Może do domu? 

Stella's Story- Chapter 3

8 sierpnia 2016- Międzynarodowy Dzień Kota- super okazja żeby się dowiedzieć, że sobie już nie poskaczę. Zwiedziłam prawie całe miasto,wizyty u czterech miłych osób, u których pachnie wszelką zwierzyną świata, a najbardziej psami i lekami. U jednego typka było akwarium w poczekalni, super telewizja analogowa, ale nie dali mi długo popatrzeć. Zaprosili na sesję zdjęciową, ale dziwną jakąś. Wyrywałam się, starałam jak mogłam pokazać mój lepszy profil, a oni uparli się na tylne nogi... Dziwni są... i miny zmartwione mają... wiem,wiem... połamane nóżki mam. Kto to poskłada?! Koronkowa robota...

Stella's Story-Chapter 4

10 sierpnia 2016

Noc spędziłam poza domem tych sympatycznych ludzi. A fajnie tam było; mają dwa akwaria, w jednym pływa taka duża złota rybka. Nie uwierzycie, ale spełnia życzenia- poprosiłam ją po cichu żebym mogła znów chodzić. Obiecała, że będę ... i dotrzymała słowa.Rano w lecznicy zbadał mnie miły weterynarz. Pogadał z moimi Wybawcami. Obiecał złożyć moją prawą nogę i biodro w lewej. To sporo kosztuje. Potem dojdą jeszcze koszty konsultacji i dalszego leczenia. Ale wiem, że na pomagam.pl wszytko jest możliwe i zebranie takiej kwoty to kwestia czasu. Bardzo chcę wrócić do domu z dwoma akwariami i chodzić bez bólu... i poklepać łapką tą złotą rybkę w ramach podziękowania...woda w akwarium chyba nie jest taka mokra jak się wydaje!?

Proszę wszystkie osoby, które to czytają o dokonanie wpłaty na pokrycie kosztów operacji (1700 zł.) i dalszego mojego leczenia. Bądźcie moimi Złotymi Rybkami- obiecuję miłe mruczenie i poklepanie łapką!

Jeśli zbierzemy więcej pieniędzy przeznaczymy je na leczenie i pomoc potrzebującym kotom i psom z Ciechanowa i okolic. 

owner

Stella's Story

Organizator zbiórki

Wpłaty - 0

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Obróc, aby zobaczyć stronę