
Nazywam się Ola i od lat z własnej inicjatywy pomagam bezdomnym zwierzętom. Szczególnie bliskie są mi koty, które często żyją w ukryciu, niezauważane, niedożywione, często chore i przerażone. Obecnie opiekuję się pięcioma dzikimi kotami, które przebywają na terenie strefy firm w małym mieście.
To koty, które nie nadają się do adopcji – są dzikie, bo nikt nigdy im nie dał szansy na zaufanie. Podchodzą tylko do jedzenia. Ludzie ich nie zauważają, a ja jestem jedyną osobą, która codziennie do nich przychodzi. Na własny koszt zapewniam im karmę i podstawową opiekę.

Zbieram pieniądze na zakup karmy oraz przygotowanie im bezpiecznego, ocieplonego miejsca do spania – przed nami zima, a one śpią pod plandeką. Jeśli uda się uzbierać choć 1000 zł, zorganizuję dla nich ocieplaną budkę lub inne schronienie, które uchroni je przed mrozem i wiatrem.
W przyszłości chciałabym również doprowadzić do ich kastracji – mam już zapewnioną pomoc w tym zakresie, by ograniczyć cierpienie kolejnych bezdomnych kotów. Staram się je także powoli oswajać, może kiedyś uda się znaleźć im domy, choć wiem, że to długi proces.
Każda złotówka ma znaczenie. Pomoc, o którą proszę, jest dla mnie ogromnie ważna – bo wiem, że dla tych zwierząt może oznaczać przeżycie kolejnego dnia.

Będę niezmiernie wdzięczna za każdą formę wsparcia – zarówno finansową, jak i za udostępnienie zrzutki. Razem możemy zrobić coś dobrego dla tych, których los najczęściej omija.
Dziękuję z całego serca ❤️
Ola

Edit:

Znalazłam w tym samym miejscu kolejne jeszcze mniejsze kocięta...
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!