owner

Sylwia Gajewska

Organizator zbiórki

Zbiórka

Photo

Na co dzień jestem...

zwykłą, lekko szaloną niepełnosprawną 22-latką, studentką pedagogiki, fotomodelką, dziennikarką i bloggerką kochającą zachody słońca, morze, piękne chwile i unoszący się zapach szczęścia w powietrzu. Zawsze uśmiechnięta, walcząca zaparcie o rzeczy niemożliwe, pasjonatka łamania stereotypów, realizowania abstrakcyjnych marzeń i nieosiągalnych snów. Od urodzenia choruję na artrogrypozę. Mimo to cieszę się życiem, pogłębiam swoje największe pasje – pozuję, przekraczam granice i odkrywam piękno w ludzkich duszach. Choroba jest dla mnie jak kolorowa lampa. Rzuca na moje życie światła, przez które wszystko staje się pięknymi kolorami tęczy. Nigdy nie obwiniałam nikogo za to jaka jestem. Pasja, muzyka i poczucie własnej wartości wyzwalają we mnie wolność. Nikt i nic nie jest w stanie mi jej odebrać! Cieszę się, gdy mogę podarować komuś uśmiech i ''wyczarować'' go na innej twarzy. 

Photo

Ból - coś, czego nie zobaczysz na zdjęciach..

Od dziecka jestem podopieczną Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”. Przez osiemnaście lat leczyłam się w Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie byłam objęta kompleksową opieką rehabilitacyjną. Zabiegi tj. masaż całego ciała, codzienny basen oraz ćwiczenia indywidualne przynosiły efekty i pozwalały mi na normalne funkcjonowanie i zapominanie o chorobie. Niestety wraz z ukończeniem pełnoletności przestałam mieć możliwość leczenia się w tamtejszym szpitalu, a choroba z biegiem czasu zaczęła postępować. Artrogrypoza polega na sztywności stawów oraz wielu sprawiających ból przykurczach. Szczególnie uciążliwe są pogłębiające się przykurcze obręczowo-barkowe, przez które miewam ogromne bóle głowy oraz przykurcze międzyżebrowe, które utrudniają mi oddychanie. Turnusy rehabilitacyjne, w których uczestniczę dwa razy w roku przestały być wystarczające. Obecnie nie mam możliwości stałej rehabilitacji, która jest mi potrzebna do zachowania stabilnego funkcjonowania i uśmiechu, którym tak lubię zarażać innych.

Photo

Zebrane środki przeznaczę na...

prywatną, częstszą rehabilitację. Obecnie stać mnie na opłacenie jednej godziny ćwiczeń z prywatnym rehabilitantem w tygodniu. Jest to niestety tylko mała kropla w morzu potrzeb. Moje mięśnie potrzebują codziennego, stałego rozluźniania i wzmacniania. Minimalny miesięczny koszt uczęszczania na prywatne niezbędne dla moich mięśni masaże oraz na ćwiczenia indywidualne z rehabilitantem przynajmniej dwa razy w tygodniu to 1500zł.

W związku z tym zwracam się z prośbą o pomoc w leczeniu. Każda złotówka to dla mnie krok do normalnego życia, spełniania marzeń oraz do tego co kocham najbardziej - pomocy innym.

Za każdą kwotę i chęć pomocy z całego serduszka DZIĘKUJĘ!

Photo

Zwyciężać mogą ci, którzy wierzą, że mogą...

Wyobraź sobie, że jesteś na sali rehabilitacyjnej. Leżysz na leżance i patrzysz w sufit zastanawiając się po co w ogóle tam jesteś. Przecież w tym czasie mógłbyś wylegiwać się jeszcze w łóżku, siedzieć przed laptopem i plotkować na facebooku ze znajomymi, mógłbyś oglądać ulubiony serial popijając gorącą czekoladą upieczone przez mamę ciasto, mógłbyś wyjść na piątkowe, wieczorne piwo z kumplami, mógłbyś zrobić tysiące innych ciekawszych rzeczy, a ty leżysz na tej zimnej i twardej leżance i patrzysz w sufit.

Rehabilitant podnosi twoją rękę w górę, a kiedy każe przytrzymać, ona bezwładnie opada. Powtarzacie to przez tydzień. Dzień w dzień, przez siedem dni kładziesz się na tej samej leżance, po to, aby twoja ręka kolejny raz opadła jak kotwica na dno morza. Któregoś dnia odpuszczasz. Zamieniasz salę rehabilitacyjną na swój pokój, z którego cały dzień nie wychodzisz. Wydaje ci się, że dzięki temu twoje słabości znikną przykryte pod grubą warstwą pierzyny. Na drugi dzień okazuję się jednak, że pod ciężarem twojego zwątpienia kryje się porażka. Budząc się kolejnego dnia wita cię ogromny ból. Twoje mięśnie spięły się robiąc z ciebie więźnia w swym własnym ciele. Pijąc poranną kawę wraz z nią przełykasz gorycz zwątpienia. Patrzysz na kubek i zastanawiasz się jakby smakowała kawa pita nie przez różową słomkę. Zastanawiasz się jak to jest podnieść rękę i napić się kawy mocząc w niej swoje wargi. Wracasz na salę rehabilitacyjną i kiedy rehabilitant każe ci przytrzymać rękę w górze, ty patrzysz na nią z niesamowitym skupieniem i mrużąc oczy powtarzasz sobie „dam radę!”. Na twojej twarzy rysuje się ogromny wysiłek i nagle… Drgnęło! Rehabilitant mówi ci, że poczuł napięcie mięśniowe. Nie dowierzasz. Próbujesz drugi raz, jednak twoja ręka cała drży i nie ma już siły na jakikolwiek ruch. Po powrocie do domu stawiasz przed sobą kubek z kawą i czujesz, że twoje marzenie jest o krok bliżej, a zimna i twarda leżanka stała się jakby mniej zimna i nieprzyjazna. Cztery tygodnie żmudnego podnoszenia ręki, milion nudnych powtórzeń i wykonywania godzinami tych samych czynności zaowocowały w na pozór niemożliwe. Twój mięsień zaczął pracować i milimetr po milimetrze podnosi rękę. Czy wyobrażasz sobie swoją radość? Nagle uświadamiasz sobie, że ten jeden milimetr daje ci więcej radości niż możliwość obejrzenia ulubionego serialu. Daje ci satysfakcję i wiarę w to, że nie ma rzeczy niemożliwych. Masz cel, który prowadzi cie do sukcesu, a zwyciężać mogą ci, którzy wierzą, że mogą, więc ty bardzo wierzysz.

Tylko co, jeśli po czterech tygodniach kończy ci się turnus rehabilitacyjny i na kolejny musisz czekać 3-6 miesięcy? Wszystko co uzyskałeś – tracisz.

Aktualności

  • Sylwia Gajewska

    Sylwia Gajewska

    18.10.16
    18.10.16

    Kochani, dzięki wam, dzięki waszym ogromnym sercom i wierze we mnie dostałam dziś cudowną wiadomość, że RAZEM uzbieraliśmy 1500zł na moją miesięczną rehabilitację!! DZIĘKUJĘ wszystkim Darczyńcom i ludziom, którzy wspierali lajkiem czy udostępnieniem zbiórki oraz ciepłym słowem !! <3 Nie poddajemy się, walczymy dalej i zbieramy pieniążki na kolejny miesiąc! <3

    Photo

Komentarze

  • Sebastian

    17.10.16
    17.10.16

    Jesli wiara czyni cuda, trzeba wierzyc ze sie uda ;)

    • Sylwia Gajewska

      Sylwia Gajewska - Organizator zbiórki

      18.10.16
      18.10.16

      Sebastianie, nie wiem kim jesteś, ale ogromnie z całego serduszka dziękuję za taki cud i niespodziankę, która wywołała ogromny uśmiech! :)

  • Krzysiek

    18.04.16
    18.04.16

    Powodzenia i wytrwałości :)

  • julia

    06.01.16
    06.01.16

    julia malczak

    • Sylwia Gajewska

      Sylwia Gajewska - Organizator zbiórki

      06.01.16
      06.01.16

      Pani Julio, dziękuję za wielkie serce i obiecuję dawać z siebie 200% na rehabilitacji! :)

  • Kasia

    06.01.16
    06.01.16

    Obyś nigdy nie traciła uśmiechu na twarzy :)

    • Sylwia Gajewska

      Sylwia Gajewska - Organizator zbiórki

      06.01.16
      06.01.16

      To jest chyba niemożliwe! :) Dziękuję za zastrzyk wsparcia, siły i uśmiechu. :*

  • Paulina

    05.01.16
    05.01.16

    Dorzucam małą kropelkę od siebie :) Życzę Ci by radość i dobro które masz w sobie zawsze wracały, jesteś fantastyczną osobą i wierzę że dasz radę przekroczyć jeszcze niejedną granicę i przenieść niejedną górę :D

    • Sylwia Gajewska

      Sylwia Gajewska - Organizator zbiórki

      05.01.16
      05.01.16

      Z takimi ludźmi u boku wiem, że mogę wszystko! DZIĘKUJĘ! :*

owner

Sylwia Gajewska

Organizator zbiórki

Wpłaty - 13

  • Avatar Sebastian
    950
    Sebastian
  • Avatar Piotrek
    100
    Piotrek
  • Avatar Krzysiek
    20
    Krzysiek
  • Avatar Magda
    10
    Magda
  • Avatar Emilia
    20
    Emilia
  • Avatar olo9
    5
    olo9
  • Avatar Rafał
    20
    Rafał
  • Avatar julia
    200
    julia
  • Avatar Sylwia
    10
    Sylwia
  • Avatar Przemysław
    5
    Przemysław

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Obróc, aby zobaczyć stronę