Rudy kot z wyrazem smutku na twarzy.

Szarif zaczyna nowe życie

260 zł  z 500 zł (Cel)
Wpłaciło 7 osób
Wpłać terazUdostępnij
 


Stąd do nadziei, czyli bezpieczny po raz pierwszy w życiu...

Szarif – drobniutki, wychudzony, około roczny kot, choć wygląda jakby miał zaledwie 6 miesięcy. Pochodzi z tego samego miejsca, co uratowana wcześniej Samira, ze stada, które nasze wolontariuszki od 2 tygodni odławiają na kastrację. Życie w podłódzkiej miejscowości go nie oszczędzało. Zimno, głód, od czasu do czasu jakiś spacerowicz rzucił coś, co w miarę nadawało się do jedzenia… Koci katar, brzuszek wzdęty od pasożytów, w futerku stado wielkich kleszczy, w uszach czarna maź świerzbowców, czyli klasyczny obraz tzw. wolnożyjącego, szczęśliwego kota.

Mieszkańcy okolicy, jak to zwykle bywa, podzieleni. Jedni z zaangażowaniem pomagają w odławianiu, widząc w tym jedyną szansę na ratunek dla tych biednych istot, drudzy zaś widok kotek w rui, a potem umierających kociaków uważają za życie zgodnie z naturą i nawet nie chcieli słyszeć o kastracji.

Kotek złapany na kastrację okazał się łagodny i przyjacielski, wszedł do klatki-łapki tak, jakby wiedział, że to jego jedyna szansa na ratunek. Więc go ratujemy. Patrzymy w te oczka pełne niepewności i nadziei, i zastanawiamy się, jak to chucherko przetrwało…

Otrzymał już pomoc lekarską, teraz przebywa w cudownym, cierpliwym domu tymczasowym i już wie, że głaskanie to sama przyjemność, nawet takie po brzuszku! Odpoczywa, z ciekawością wychyla głowę z posłanka-kryjówki i rozkosznie mruczy w cieple, pierwszy raz w życiu najedzony i bezpieczny.

Badania, leczenie, kastracja, opieka – obawiamy się, że koszty mogą nas przerosnąć, dlatego gorąco prosimy o wsparcie.

Dziękujemy z całego serca ❤️

Aktualizacje


  • KOTYlion z miłości do kotów - awatar

    KOTYlion z miłości do kotów

    18.05.2026
    18.05.2026

    Szarif już nie szuka domu!
    To się nazywa mieć szczęście! Szarif zamienił dom tymczasowy na stały!
    W domu tymczasowym z dzikuska przeobraził się w proludzkiego pieszczocha, zakochanego w wędkach i zabawach. Bardzo odpowiadało mu też towarzystwo dorosłych kotów-rezydentów. Zaszczepiony, ogarnięty medycznie zaczynał powoli szukać domu. I tu niespodzianka…
    Jeden post adopcyjny, jedno spojrzenie w jego bursztynowe oczy i pewna rodzina zakochała się w nim bez reszty. Ankieta, rozmowy, wizyta przedadopcyjna i wiedzieliśmy, że ten kot i ta rodzina są sobie przeznaczeni. Nasze wolontariuszki zawiozły Szarifka do wymarzonego domu. Jego przyrodnim bratem został dojrzały, spokojny kot Kajtek, kiedyś mieszkający w schronisku w Wojtyszkach. Chłopcy jeszcze się nie poznali, socjalizacja trwa, wszystko idzie swoim właściwym tempem. 😊
    A nam śmieją się serca! Cudne koty, wspaniała rodzina i ciepło, które i nas ogarnęło. Pani Wiesławo, nasze wolontariuszki na pożegnanie uroniły łezkę, a była to gorąca łezka ogromnego szczęścia. Dziękujemy!

    Zdjęcie aktualizacji 190 434

260 zł  z 500 zł (Cel)
Wpłaciło 7 osób
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 7

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Agata - awatar
Agata
50
Add alt here
Dołącz do listy
Dorota - awatar
Dorota
20
Wiola - awatar
Wiola
50
Grażyna - awatar
Grażyna
50
Ewelina - awatar
Ewelina
20
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail