
Chips nie miał już siły czekać.
Kiedy nasi inspektorzy zobaczyli go po raz pierwszy, był cieniem psa – 10 kilogramów strachu, bólu i skrajnego wyniszczenia. Chodzący szkielet. Widok, który zostaje pod powiekami na długo.
Nie mogliśmy odejść.
Mimo pełnego obłożenia przytuliska Chips został odebrany natychmiast i trafił prosto do gabinetu weterynaryjnego. Badania, zastrzyki, kroplówki, walka o podstawowe funkcje życiowe. Każda godzina miała znaczenie.
Od wczorajChips jest bezpieczny. Ma ciepłe miejsce, spokój i opiekę – a także dom tymczasowy u Pani Doktor Roksany, która wcześniej ratowała mu życie. To ogromne szczęście, ale też początek długiej drogi.
Przed Chipsem:
Każda wpłata to ogromne wsparciew odbudowie jego organizmu. Każda złotówka to krok bliżej do tego, by Chips znów był psem – nie cieniem samego siebie.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Romek P
♥️♥️♥️♥️♥️ szacunek dla Pani Doktor, Anioł wcale nie musi mieć skrzydeł