Agnieszka Modlińska
Fado. Siedział zrezygnowany w gminnym kojcu z biletem do schroniska. Udało mi się znaleźć wspaniały dom tymczasowy. Miał kastracje 29.11.21r. Przed zabiegiem badania, potem zabieg, karma itp w tym momencie koszta utrzymania psinki to koszt około 1000 zł. Niestety muszę odmawiać pomocy dla kolejnych bezdomniaków bo mnie na tę pomoc już nie stać 😔 baardzo proszę o wsparcie. Każdy grosz się liczy 🙏



Brunia wizyta u neurologa 23.11.21 w połowie grudnia planujemy zrobić zabieg kastracji ze względu na to że Bruno ma prostatę 😞 czeka nas morfologia, badanie serduszka i finalnie w grudniu 2021 kastracja. Bardzo bardzo proszę o wsparcie każdy grosz się liczy . 
Dziś 06.11.21 Bruno miał wykonane USG i RTG. Niestety nie mamy najlepszych wieści. Ma powiększone jąderko-prostata, liczne torbiele na jądrach, pojedyńczy torbiel na nerce, jeszcze jakby tego było mało ma śrut w ciele. Ktoś do niego strzelał:((( ile nieszczęście może spotkać jednego psa??? Kolejne wizyty u neurologa i ortopedy przed nami a następnie kastracja. Pomóżmy mu aby udało się go w pełno zdiagnozować i leczyć. Każda pomoc bardzo cenna . Bruno i koty, które mam pod opieką potrzebują wsparcia na weterynarza i karmę. Proszę o pomoc by miały godne życie. Bruno znaleziony był jak spał w trawie cały zmoknięty pod jedną z hal magazynowych. Był totalnie zrezygnowany i nie miał nawet siły wstać;( odpowiednia karma, dom tymczasowy I opieka lekarzy sprawiły, że w jego oczach zagościła radość a on jakby odzyskał chęci do życia. Nie odbierajmy mu tej nadziei na pomoc. Tylko dzięki Państwa wsparciu udaje się zmieniać życie braci mniejszych. 
Coraz więcej porzuconych, głodnych, bezdomnych psów i kotów 😔😔Żyjące nadzieja, że może i je wreszcie ktoś zauważy i odmieni ich los... nowe prośby o pomoc, znalezienie domu dla braci mniejszych. Przestawiam cześć z moich podopiecznych, które udało mi się ulokować w bezpiecznych i kochających domach tymczasowych. Każde z tych czworonogów szuka domu stałego. Każdemu z nich trzeba do tego czasu zapewnić, pokarm, opiekę weterynaryjną a czasami transporty do kliniki. Wiele razy proszono mnie o pomoc dla zwierzaków, teraz i ja proszę Was o wsparcie dla nich. Historię każdego zwierzaka można przeczytać na moim Facebooku . Proszę Was, nie zostawiajcie mnie samej z kosztami, które od jakiegoś czasu ponoszę i będę ponosić dopóki nie znajdą się domy stałe. Każde z tych zwierzaków udało się uchronić przed zimnymi nocami, brakiem pokarmu, bezdomnością czy wyjazdem do schroniska. Ale na tym nie koniec pomagania. 



























