
📣 𝐍𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐝𝐝𝐚𝐦𝐲 𝐬𝐢ę ‼️ 𝐉𝐞𝐬𝐭𝐞ś 𝐳 𝐧𝐚𝐦𝐢 ❓❓❓
Piszę to i czuję, jak wszystko we mnie drży.
Bo są takie historie, które nie przechodzą przez głowę.
One przechodzą przez serce ♥️ … i zostają tam na zawsze.
Marysia ma trzy miesiące 🥺
𝐓𝐫𝐳𝐲… 𝐦𝐢𝐞𝐬𝐢ą𝐜𝐞 ‼️
Powinna poznawać świat, przewracać się w zabawie, zasypiać spokojnie wtulona w ciepłe ramiona swojego człowieka.
A ona… walczy o każdy ruch 💔
Kiedy ją znaleziono w Słupsku, powiedziano, że pewnie potrącił ją samochód.
Chciałabym, żeby to była prawda.
𝐁𝐨 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐚 𝐨𝐤𝐚𝐳𝐚ł𝐚 𝐬𝐢ę 𝐝𝐮ż𝐨 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣 𝐛𝐨𝐥𝐞𝐬𝐧𝐚 ☹️
To nie był jeden moment.
To był proces.
Cichy, długi, niezauważony… albo zignorowany.
Informacje, które do nas spłynęły odebrały nam głos.
Bo gdzieś po drodze ktoś próbował ją leczyć.
Przez 3 tygodnie ‼️
Bez skutku.
Takie informacje przekazała nam Pani Monika z Lecznicy Weterynaryjnej oddalonej od Slupska 100 km.
A potem… jakiś lekarz spojrzał na to maleńkie ciało
i uznał, że najprościej będzie zakończyć jej życie ‼️‼️‼️‼️
Nie potrafię tego zrozumieć.
I chyba nigdy nie będę.
Kiedy do nas trafiła, była jak krucha iskierka.
👉 Tylne łapki – niesymetryczne , jedna sztywna, jakby nie należała do Niej 😞
👉 Główka opadająca bez sił 😞
👉 Szyja pokłuta igłami… co potwierdza, że ktoś próbował, ale przestał wierzyć 😢
I to jest chyba najgorsze.
Nie brak prób.
Tylko moment, w którym ktoś przestaje wierzyć 💔
Stałyśmy nad Nią i płakałyśmy.
Naprawdę płakałyśmy 😭😭😭
Bo przez chwilę poczułam coś, czego bardzo się boję – bezsilność 🙂↕️
I wtedy przyszła myśl, której się wstydzę
„A jeśli oni mają rację?”
Choć tego sobie nie wyobrażam ale jeśli 😭💔
Ale Marysia… nawet wtedy…
leżała i delikatnie machała ogonkiem 💔🥰
Jakby mówiła:
„Ja jeszcze tu jestem.”
I to mnie obudziło ‼️‼️‼️
𝐁𝐨 𝐣𝐚𝐤 𝐦𝐨ż𝐧𝐚 𝐬𝐢ę 𝐩𝐨𝐝𝐝𝐚ć, 𝐤𝐢𝐞𝐝𝐲 𝐨𝐧𝐚 𝐬𝐢ę 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐝𝐝𝐚𝐣𝐞?
💪 Dziś walczymy.
Codziennie.
Małymi krokami, które dla niej są jak zdobywanie świata.
🚨 Rehabilitujemy łapki.
Masujemy.
Uczymy jej ciało rzeczy, których nigdy nie zdążyło się nauczyć.
Naprawdę 😦
Marysia zachowuje się jakby nigdy w życiu wcześniej nie stała na łapkach.
I wiecie co?
Ona odpowiada.
❤️Trzyma główkę.
❤️Patrzy uważnie.
❤️Je z apetytem.
A Jej ogonek… nie przestaje się ruszać 🤩🥰
Nigdy‼️‼️‼️
Jakby Jej serce nie znało innej opcji niż „żyć”.
📣 W poniedziałek jedziemy do specjalistów
w Gdyni.
Tam usłyszymy prawdę o przyszłości Marysi
Być może o operacji.
Być może o kosztach, które nas przerażą.
Ale najbardziej boję się tylko jednego –
że ktoś znowu powie, że się nie da.
Bo ja już wiem, że się da 😘
Widziałam to w Jej oczach.
📢 𝗣𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇 𝗺𝗶…
𝗚𝗱𝘆 𝗽𝗮𝘁𝗿𝘇𝘆𝘀𝘇 𝗻𝗮 𝘁𝗮𝗸𝗶𝗲 𝗺𝗮𝗹𝗲ń𝗸𝗶𝗲 ż𝘆𝗰𝗶𝗲, 𝗻𝗮 𝗶𝘀𝘁𝗼𝘁ę, 𝗸𝘁ó𝗿𝗮 𝗻𝗶𝗴𝗱𝘆 𝗻𝗶𝗲 𝗺𝗶𝗮ł𝗮 𝘀𝘇𝗮𝗻𝘀𝘆 𝗯𝘆ć 𝗽𝗼 𝗽𝗿𝗼𝘀𝘁𝘂 𝘀𝘇𝗰𝘇ęś𝗹𝗶𝘄𝗮… 𝗰𝘇𝘆 𝗷𝗲𝘀𝘁𝗲ś 𝘄 𝘀𝘁𝗮𝗻𝗶𝗲 𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇𝗶𝗲ć: „𝘁𝗼 𝗸𝗼𝗻𝗶𝗲𝗰”?
𝗖𝘇𝘆 𝗿𝗮𝗰𝘇𝗲𝗷 𝗰𝘇𝘂𝗷𝗲𝘀𝘇, ż𝗲 𝗰𝗵𝗰𝗲𝘀𝘇 𝗷ą 𝗼𝗰𝗵𝗿𝗼𝗻𝗶ć?
Ż𝗲 𝗰𝗵𝗰𝗲𝘀𝘇 𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇𝗶𝗲ć: „𝗷𝗲𝘀𝘁𝗲𝗺, 𝗻𝗶𝗲 𝗷𝗲𝘀𝘁𝗲ś 𝘀𝗮𝗺𝗮”?
𝗕𝗼 𝗸𝘁𝗼ś 𝗸𝗶𝗲𝗱𝘆ś 𝘄𝘆𝗯𝗿𝗮ł 𝘇𝗮 𝗻𝗶ą.
𝗪𝘆𝗯𝗿𝗮ł 𝗯𝗿𝗮𝗸 𝗻𝗮𝗱𝘇𝗶𝗲𝗶.
𝗠𝘆 𝘄𝘆𝗯𝗶𝗲𝗿𝗮𝗺𝘆 𝗶𝗻𝗮𝗰𝘇𝗲𝗷.
𝗞𝗮ż𝗱𝗲𝗴𝗼 𝗱𝗻𝗶𝗮.
𝗪𝘆𝗯𝗶𝗲𝗿𝗮𝗺𝘆 𝗷ą.
𝗜 𝗱𝘇𝗶ś… 𝗯𝗮𝗿𝗱𝘇𝗼 𝗰𝗶𝗰𝗵𝗼, 𝗯𝗮𝗿𝗱𝘇𝗼 𝘀𝘇𝗰𝘇𝗲𝗿𝘇𝗲… 𝗽𝗿𝗼𝘀𝘇ę 𝗖𝗶ę
𝗼 𝗽𝗼𝗺𝗼𝗰 🆘🆘🆘🆘🆘🆘
Bo ona naprawdę walczy.
Całym swoim maleńkim ciałkiem.
A ja nie chcę jej zawieść 🥺🙏
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Justyna K
Trzymaj się Maleństwo 🤞🤞
Ela
Trzymam kciuki 🫶