
Cześć, mam na imię Perełka. Podobno imiona mają wielką moc, ale moje chyba jeszcze nie zaczęło działać…Biegam kolejny dzień i z nadzieją szukam swojego człowieka. Patrzę w oczy mijanym ludziom, merdam nieśmiało ogonkiem i czekam na ten jeden, jedyny gest. Na dłoń, która pogłaszcze mnie po głowie i schowa do kieszeni cały mój strach.Niestety, do tej pory nikt o mnie nie zapytał. Nikt się mną nie zainteresował. Moja skrzynka z wiadomościami jest pusta, a telefon opiekunów milczy jak zaklęty. Co gorsza, na moje utrzymanie, pełną miskę i opiekę weterynaryjną nie wpłynął dotąd nawet przysłowiowy "złamany grosz"... 💔💪 Walczymy do końca!Moje ciocie z Fundacji "Serce na Łapce" powtarzają mi codziennie: "Perełko, nawet jeśli nikt nie pomoże, to i tak damy radę!". I ja im wierzę. Są silne, mają wielkie serca, ale widzę też ich zmęczenie i puste konto fundacyjne. Samego oddania nie da się włożyć do miski, ani zapłacić nim u weterynarza.Mamy tylko jedną, wielką nadzieję – na dom, w którym w szczęściu i zdrowiu dożyję późnej starości. Na serce, które pokocha mnie bezwarunkowo.🐾 Jak możesz odmienić mój los?Zanim znajdę dom, muszę z czegoś żyć. Każda złotówka to dla mnie bezpieczny dzień. Jeśli zdecydujesz się dorzucić choćby ten symboliczny grosz do mojego szczęścia – uratujesz mój świat.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!