
To nie był zwykły przypadek. Kilka dni temu na progu naszej wolontariuszki pojawiła się bura koteczka – przeraźliwie głodna, zmoknięta i mocno wyziębiona.
Wolontariuszka natychmiast napełniła jej miseczkę, mając jeszcze cichą nadzieję, że to kotka wychodząca z sąsiedztwa, która po prostu wpadła na darmową przekąskę i za chwilę wróci na własną, ciepłą kanapę. Mała zjadła łakomie, ale... nigdzie się nie wybierała. Nie mając serca zostawić jej na chłodzie, wolontariuszka zabezpieczyła koteczkę i od razu ruszyła z poszukiwaniami opiekuna.
Niestety ani papierowe ogłoszenia rozwieszone licznie w okolicy, ani apele w Internecie nie przyniosły żadnego rezultatu. I tak oto malutka – nazwana Tabby – trafiła pod skrzydła naszej fundacji.
Tabby jest już po pierwszej wizycie u weterynarza. To młodziutka, około 8-miesięczna i niezwykle miziasta koteczka. Na szczęście – wygląda na to, że poza znacznym wychudzeniem, mocno zarobaczonym brzuszkiem oraz bolesnym świerzbowcem w uszach – nic poważniejszego jej nie dolega. Została już po raz pierwszy odrobaczona, uszy wyczyszczono i podano odpowiednie leki, a testy FIV/FeLV dały upragniony wynik ujemny!
Przed Tabby dalsza profilaktyka, leczenie oraz pożywna, odżywcza dieta, by wreszcie nabrała ciałka. Z tego powodu bardzo prosimy o wsparcie jej zbiórki, abyśmy mogli pokryć koszty wszystkich niezbędnych zabiegów i opieki. Gdy tylko dojdzie do siebie, rozpoczniemy poszukiwania kochającego domu – takiego na zawsze, który już nigdy jej nie zgubi ani nie porzuci.



Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!