
Cztery króliki. Cztery historie, które nigdy nie powinny się wydarzyć. Cztery, ale na tym się nie skończy. Dlaczego? Bo od lat się nie kończy...
Pierwszy z nich trafił do nas tylko dlatego, że ktoś chciał się go jak najszybciej pozbyć. Ogłoszenie było krótkie, bez emocji – jakby chodziło o rzecz, nie o żywe zwierzę. Ponoć kochali, ale troską nie nazwiemy takich warunków.

Drugi królik stracił dom razem ze swoją właścicielką. Eksmisja to dramat dla człowieka – ale dla zwierzęcia oznacza nagle kompletną bezradność. Nie było gdzie jej zabrać, nie było dla niej miejsca.

Trzeci… został po prostu wyrzucony. Znaleziony gdzieś na piachu, duży królik hodowlany, który kompletnie nie miał szans przetrwać sam. To nie jest zwierzę przystosowane do życia na wolności – to wyrok śmierci, tylko odroczony w czasie. Kto wie czy nie uciekał przed śmiercią?

Czwarty to obraz, którego nie da się zapomnieć. Porzucony w klatce na terenie opuszczonego budynku.

Bez opieki, bez wody, bez jedzenia odpowiedniego dla królika. W środku – spleśniały chleb i kawałki szynki.


Strach, głód i samotność i widoczna na pierwszy rzut oka choroba stomatologiczna.

Każdy z nich teraz jest już bezpieczny.
To już nie jakieś króliki. To Kometka, Matysia, Andżela i Robin, których bezpieczeństwo to dopiero początek.
Przed nami diagnostyka, leczenie, kastracje, odpowiednia dieta, opieka weterynaryjna i czas – dużo czasu, żeby odbudować ich zdrowie i zaufanie do człowieka, który tak bardzo ich zawiódł...
To wszystko generuje ogromne koszty😔.
Dlatego prosimy o pomoc.
Jesteście z nami?
Z nimi?
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Julia
Oby wszystkie króliczki jak najszybciej znalazły kochający dom🩷