
Ratunku! Człowieki, ratunku! Mikołaju, ratunku! Kolanko boli! Ale ja Wam wszystko opowiem od początku…
Jestem rezolutna Risse, taka normalnie mała gwiazdka, czasem tylko troszkę nieśmiała. Mam blisko 8 lat i strasznie polubiłam się z moim domem tymczasowym, no strasznie, no! Mieliśmy nawet w planach wielkie spacery, eksploracje świata, magiczne święta i dzikie balety noworoczne, a tu bach! Poszło kolanko.
Podobno zerwałam więzadło krzyżowe. Mam straszne zwyrodnienia jakieś, cokolwiek to znaczy. Ojojają nade mną okropnie ci moi ludzie, doktory patrzą smutnym okiem i mówią, że to trzeba wzmocnić, podać jakieś eliksiry, płytki, które nazywają metodą TPLO (na FLO Risse się nie kwalifikuje). No to ja zebrałam się w sobie i zaczynam na te eliksiry zbierać pieniądz. Bo jak mają tak człowieki płakać, to muszę wziąć sprawy w swoje łapki - te co nie bolą, a że mam ich jeszcze trzy, to może robota akurat sprawnie pójdzie.
Oto więc ja, Risse, zbieram całą swoją maleńką odwagę i zwracam się z najuprzejmiejszą prośbą do wszystkich Mikołajów i Mikołajek tego świata o sypnięcie złociszem na to moje szalone kolanko. Nie pogardzę nawet piątakami, byleby ich było na bogato. Tyle, żeby te moje tymczasy przestały już smutasić, bo takie warunki są niegodne staffika.
To jak, pomożecie? Naprawimy moją nóżkę?
Zbieramy na połowę kosztów operacji i badań przedoperacyjnych.




Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!