
W 2009roku moje życie straciło sens…Straciłam dziecko w 27tygodniu ciąży😭😭😭
Oto moja historia…
Gdy dowiedziałam się o ciąży postanowiłam wyjechać do Anglii za pracą,żeby zapewnić dobry początek dla dziecka,gdyż jestem osobą niezależną i nie proszącą nigdy o pomoc.
Pracowałam na magazynie nie było lekko ale zamiar był pracować do samego końca czułam się dobrze.Ciąża przebiegała dobrze.Lecz pewnego razu poczułam się źle…upadłam na podłogę.Od razu szpital…niestety okazało się że dziecko nie żyje przez około dwa tygodnie😭nosiłam martwe dziecko w brzuchu😭Lekarze od razu przystąpili do wywoływania ciąży były już czarne wody bali się o moje życie…mało brakowało i doszło by do zakażenia mojej krwi walczyli o mój organizm😢Szpital pomógł mi z pogrzebem z racji tego że nie byłam w stanie do tego wszystkiego depresja😭Synka pochowałam w Walii tam gdzie mieszkaliśmy.
Piszę to wszystko ponieważ pierwszy raz w życiu chcę Was prosić o pomoc w sprowadzeniu prochów mojego synka do Polski.Odwiedzajac mojego synka jeden raz w miesiącu na cmentarzu to duży koszt bo jest daleko teraz mieszkam 3.5 godziny w jedną stronę do cmentarza.Nie wyobrażam sobie nie być tam😭Bóg nie dał mi go nawet przytulić chcę żeby teraz był blisko mnie 😭😭😭Mam zamiar wrócić do Polski i nie chcę go tutaj porzucać😭😭😭Kremacja plus dodatkowe opłaty jak wiadomo wszystkim dą drogie do tego pochówek w Polsce wyprawienie jakiejś małej ceremonii pogrzebowej również wiąże się z kosztami plus mały nagrobek.Niestety nie dam rady pracuję na pół etatu jestem sama z córką nie jestem w stanie oszczędzić tyle poeniążków a bez Kacperka nie wyjadę😭😭😭😭Bardzo proszę chociaż o złotówkę o nic więcej nie proszę to niby nic a jednak dla niektórych tak dużo❤️❤️❤️❤️Pozwólcie nam być blisko❤️❤️❤️😭😭😭😭Tyle mogę dla Niego zrobić❤️😭❤️😭❤️Z góry dziękuję że mogłam wyrzucić to z siebie oraz za każdą nawet najmniejszą pomoc❤️❤️❤️❤️
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!