
Uratowanie dwóch żyć z Kairu wyniosło nas kolosalne koszty ... a nasza fundacja nie płaciła za wszystko - tylko się dołożyła, dlatego zbieramy już na kolejną wyprawę ratowniczą.
Czekają tam jeszcze cztery psy, żyjące na ulicy, objęte patronatem naszej fundacji i w każdej chwili narażone na sadystyczne ataki, bo tak się tam traktuje uliczne psy. Odmawia się im prawa do życia, okalecza i uśmierca w bestialski sposób. Odcinanie nóg, wydłubywanie oczu, wyrywanie nosa, ogona, języka, oblewanie żrącym kwasem, podpalanie skóry i sierści, oblewanie wrzątkiem jest tam na porządku dziennym. Mało kto reaguje. Ale my jesteśmy, wraz z garstką wolontariuszy na miejscu.
Bądźcie państwo z nami ♥️♥️
BŁAGAMY ANIOŁÓW O POMOC W OPŁACENIU FAKTUR, ŻEBY MÓC RATOWAĆ KOLEJNE ISTOTY!!!!
PS. Wstawiamy kilka zdjęć z ostatniej wyprawy do Egiptu.
















Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!