
Dziś prosimy Was o pomoc dla pewnej wiejskiej wojowniczki.
To wolno żyjąca, zupełnie dzika kotka, która pojawiła się kilka dni temu przy klatce łapce. Kotka z wielkim brzuchem, która praktycznie od razu, wolniutkim krokiem weszła sama do klatki. Myślałyśmy że kotka lada dzień urodzi, była bardzo, bardzo osłabiona...
Prawda okazała się o wiele gorsza, a diagnoza jaką usłyszałyśmy łamie serce - ropomacicze. Ropomacicze to śmiertelnie niebezpieczne zakażenie macicy, które bez natychmiastowej operacji odbiera życie.
Nie wiemy ile czasu cierpiała samotnie, wiemy natomiast że zaufała naszej wolontariuszce na tyle by podejść i prosić o pomoc...
Gdyby nie to, umierałaby długo i w cierpieniu.

Kotka jest już po operacji, bezpieczna, przebywa w naszej Kociarni, ale czeka ją jeszcze kolejny zabieg bo jej pyszczek i ząbki są w opłakanym stanie. Każdy kęs z pewnością sprawia jej ogromny ból.

Przed nami kilkutygodniowa rekonwalescencja, dalsze kosztowne leczenie, w tym profilaktyka, szczepienie i wzmocnienie kotki by mogła w pełni sił wrócić w miejsce bytowania Dlatego bardzo prosimy o pomoc.
wpłaty, choćby najmniejszych kwot,
udostępnianie posta,
dobre słowo i wsparcie
Każdą złotówka daje jej szansę na życie bez bólu. Nie pozwólmy żeby jej historia skończyła się cierpieniem. Dziękujemy, że jesteście z nami i pomagacie ratować tych, którzy tak bardzo tego potrzebują
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!