
Mija 1103 dni od przyjazdu do Polski, 1014 dni od pierwszej diagnozy Amelii - nowotwór złośliwy, 870 dni od pożaru... i od kiedy próbujemy to wszystko poskładać, odbudować, pozbierać i pozbierać się...

Na tą chwilę najbardziej potrzeba nam materiałów do wykończenia pomieszczeń na górnym piętrze domu, pokoi córek i sypialni rodziców: gładzie, kleje, płyty kartonowo-gipsowe, akryle, silikony, żarówki, panele podłogowe, jakieś meble.

Dzieli nas kilka miesięcy i kilka zer, aby skończyć te podstawowe rzeczy. I spróbować powrócić do nieco normalniejszego życia. Wszystko jest blisko, ale i daleko... nie mamy już na to pieniędzy i takich sił.

Dla osób, które nie znają naszej sytuacji, a chciałyby poznać bardziej nas i wydarzenia ostatniego czasu, dołączam swój profil na fb, gdzie można więcej zobaczyć, przeczytać o tym co u nas się działo i dzieje.
https://www.facebook.com/ania.karwowska.100
Jeśli możesz i chcesz nam pomóc, będziemy wdzięczni.
Rodzina Karwowskich
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Pawel P
Głowa do góry nie jesteście sami. Świat jest pelen bólu, zawodów i niesprawiedliwości, ale tez pięknych chwil dla których warto walczyć. 8 miesiecy temu stracilem tate, walczyliśmy z nierównym przeciwnikiem, rakiem, ale wygralismy dodatkowy rok. Na telefonie mam takie przypomnienie : Nie przegrałeś walki dopóki walczysz. Walczcie drodzy i cieszcie sie chwilami. Gorąco pozdrawiamy
Sabina L
"Sukces to suma małych wysiłków, powtarzanych dzień po dniu." Powodzenia ! 🙂
Ewa i Leszek
Trzymajcie się Aniu. Zawsze jesteście w moich myślach.