Robert Wojtas
Witajcie Kochani,
Minęło sporo czasu od mojego ostatniego wpisu. Nie dlatego, że o Was zapomniałem, ale dlatego, że ostatnie miesiące były dla mnie bardzo trudne. Po raz kolejny nadzieja na stabilizację finansową i spokojniejsze życie ustąpiła miejsca niepewności o jutro. Był to czas pełen pytań bez odpowiedzi, stresu i codziennej walki o to, by się nie poddać.
Musiałem skupić się przede wszystkim na przetrwaniu. Nieraz stawałem przed wyborem pomiędzy zadbaniem o podstawowe potrzeby a troską o własne zdrowie psychiczne. To nie są łatwe decyzje, zwłaszcza gdy człowiek czuje, że robi wszystko, co może, a mimo to wciąż brakuje gruntu pod nogami.
Jednym z celów tej zbiórki był robot planetarny, który miał pomóc mi w codziennym funkcjonowaniu i pracy w kuchni. Dla wielu osób może to być zwykły sprzęt, ale dla mnie to realne wsparcie, które pozwala oszczędzać siły i energię potrzebną każdego dnia.
Nie byłoby to możliwe bez Kasi. To właśnie ona przez ponad trzy miesiące prowadziła zbiórkę, wkładając w nią ogrom serca, czasu i zaangażowania. Były chwile, kiedy wszystko szło pod górę. Kiedy zbiórka zwalniała, a zamiast wsparcia pojawiały się przykre komentarze i niezrozumiała krytyka. Wielu ludzi nie widziało sensu jej działań i nie szczędziło słów, które mogły zniechęcić każdego.
A jednak się nie poddała.
Dzięki jej determinacji i dzięki Wam udało się doprowadzić tę historię do szczęśliwego finału. Co więcej, dzięki korzystnej promocji mogliśmy kupić sprzęt taniej, niż zakładaliśmy, a pozostałe środki przeznaczyć na kilka dodatkowych rzeczy, które również będą mi bardzo pomocne.
Nie potrafię wyrazić słowami, jak bardzo jestem wdzięczny każdej osobie, która wpłaciła choćby najmniejszą kwotę. Dziękuję także tym, którzy poświęcili chwilę na udostępnienie zbiórki lub napisanie kilku dobrych słów. Czasami jedno zdanie wsparcia znaczy więcej, niż można sobie wyobrazić.
Chcę, żebyście wiedzieli, że Wasza pomoc nie została zmarnowana. Dzięki niej poczułem, że nie jestem sam. Że nawet w najtrudniejszych momentach są ludzie, którzy potrafią wyciągnąć pomocną dłoń i dać nadzieję wtedy, gdy zaczyna jej brakować.
Jeśli chodzi o zdrowie, moje kolano ma się całkiem dobrze, choć wiele zależy od tego, jak bardzo je obciążam. Staram się patrzeć w przyszłość z nadzieją. Wysyłam kolejne CV i nie przestaję wierzyć, że w końcu pojawi się szansa na stabilną pracę i spokojniejsze życie.
Równocześnie staram się zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Korzystam ze wsparcia psychologicznego w ramach programu poleconego przez moją przyjaciółkę. To bardzo ważna pomoc, która pozwala mi zachować równowagę i nie zgubić siebie wśród codziennych problemów.
Przede mną nadal wiele wyzwań, ale dzięki Wam patrzę w przyszłość z większym spokojem i nadzieją. Dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie, każdą wiadomość i każdą myśl skierowaną w moją stronę.
To właśnie dzięki takim ludziom jak Wy łatwiej uwierzyć, że po trudnym czasie w końcu przychodzi lepszy.
Z całego serca dziękuję i serdecznie Was pozdrawiam.














Urszula Oszwa
Dziwny jest ten świat ale zawsze trzeba mieć nadzieję. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia
Robert Wojtas - Organizator zbiórki
Dziękuję.
Ania
Robert, trzymam kciuki za Ciebie! :)
Robert Wojtas - Organizator zbiórki
Dziękuję z całego serca:)
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia
Robert Wojtas - Organizator zbiórki
Dziękuję z całego serca.
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia.Pamiętaj nigdy się nie poddawaj!
Robert Wojtas - Organizator zbiórki
Dziękuję, jest trudno, ale walczę.
Anonimowy Darczyńca
Robert fajny kebab wspieram
Robert Wojtas - Organizator zbiórki
Dziękuję, będziesz w okolicy zapraszam :)