Mężczyzna w lesie, pozujący z drzewami w tle.

Ucieczka od bezdomności.

25 785 zł  z 137 000 zł (Cel)
Wpłaciły 324 osoby
Wpłać terazUdostępnij
 
Robert Wojtas - awatar

Robert Wojtas

Organizator zbiórki

Kochani postanowiłem prosić Was o pomoc ponieważ moja sytuacja mocno się skomplikowała w ostatnim czasie. Jestem osobą, która stawiała zawsze sprawy innych osób wyżej niż własne, starała się być otwarta na problemy innych i współczująca. Teraz to mi przyszło prosić o wsparcie. 

Mam na imię Robert, lat 40, posiadam grupę inwalidzką i lekki stopień niepełnosprawności. Nie mam stałej pracy ponieważ nie pozwala mi na to mój stan zdrowia - niektóre prace są dla mnie wykluczone po urazie dłoni i kręgosłupa oraz w związku z posiadaniem innych chorób, na które leczę się od dawna. Kiedy jest to tylko możliwe podejmuję różne prace dorywcze przez internet.   

Obecnie mieszkam sam w mieszkaniu po mojej mamie i utrzymuję je od 15 lat. Jest to mieszkanie po moim ojcu, jednak mama przepisała je na siebie, gdy byłem jeszcze niepełnoletni. Mieszkanie to jest dla mnie bardzo ważne ze względów rodzinnych i sentymentalnych. Mój tato zapracował na nie ciężko własnymi rękami. Był osobą bardzo empatyczną, towarzyską i współczującą. Zawsze starał się pomagać innym, lecz w 1990 roku zaprowadził mnie rano do przedszkola, a potem odebrał sobie życie. Zawsze starał się brać życie za barki lecz wtedy coś go przygniotło i nie widząc rozwiązania podjął taką, a nie inną decyzję. Brakowało mi go przez całe dzieciństwo jak i po dziś dzień brakuje. Był bardzo kochającym i wspierającym tatą i czuję, że po dziś dzień wspiera mnie razem z mamą z góry.  

Natomiast moja mama była osobą bardzo skrytą i zamkniętą. Byłem przy niej zawsze, wspierałem, kupowałem leki, jeździłem do lekarzy. Kiedyś chciałem wyjechać z miasta czy kraju, by inaczej pokierować swoim życiem, ale tego nie zrobiłem. W dzień śmierci mama leżąc na łóżku powiedziała mi że mam zostać w Chełmie i się nią opiekować. W ten sam dzień (5.02.2009r.) wróciłem ze sklepu po godzinie 19 i znalazłem mamę nieprzytomną w kuchni. Szybko zadzwoniłem po karetkę. Byłem przy nie zawsze nawet w godzinie jej śmierci.  


Mój przyrodni brat nie odwiedzał mamy i nie raczył nawet wykonać telefonu na urodziny, nie wspominając o odwiedzinach chociaż kilka razy w roku. Natomiast jego była żona odwiedzała moją mamę przy różnych okazjach - urodzinach czy imieninach  (zawsze z kwiatami w towarzystwie wnuczek). Teraz wiem, że odwiedza ją czasem na cmentarzu - przyniesie kwiaty, zapali znicze. Brata natomiast nawet nie było na pogrzebie, by pożegnać swoją kochaną matkę w tej ostatniej drodze, a jakby tego było mało nawet nie wie, gdzie jest jej pomnik.

Jedynie na co było stać mojego brata to założyć sprawę spadkową w sprawie mieszkania po matce. Nigdy nie dołożył do mieszkania ani złotówki, ponadto okradał mnie i mamę (np. mnie okradł z renty po moim tacie oraz sprzedał 3 obrączki moich rodziców do lombardu). Nie mieliśmy nigdy żadnych relacji. Nawet w czasach dziecięcych nie chciał odbierać mnie z przedszkola czy zerówki. Jedyny nasz kontakt jest poprzez jego prawnika. Przez te lata nie zajmował się też swoimi córkami i nie płacił na nie alimentów. Teraz mając długi próbuje swoje problemy załatwić moim kosztem. 

Marzyłem, że tak jak ja w tym mieszkaniu dorastałem i się wychowywałem, tak samo moja rodzina będzie tutaj wzrastać i się umacniać, również w wartościach chrześcijańskich. 

 Niedawno dostałem pismo od mojego przyrodniego brata, w którym domaga się ode mnie spłaty w wysokości 137 tyś zł za swoją część mieszkania. Ja to mieszkanie utrzymywałem i dbałem o nie mimo skromnych środków finansowych. Przez wszystkie lata mojej dorosłości starałem się zawsze w terminie opłacać rachunki. Brat nigdy nie dokładał się do czynszu. Przez  lata (jak i wcześniej - jeszcze za życia mamy) nie kontaktowaliśmy się. Nie wiedziałem nawet gdzie mieszka. 

Wiadomość z żądaniami spadła na mnie jak cios. Przedstawiona kwota jest dla mnie ogromna i znacznie przekracza moje możliwości finansowe. Utrzymuje się głównie z opieki społecznej - zasiłków MOPRu oraz różnych szkoleń z projektów czy staży. Samodzielnie nie jestem w stanie zgromadzić takiej kwoty. Jeśli będę zmuszony do sprzedaży mieszkania to nie wystarczy mi nawet, by kupić skromną kawalerkę. Przeraża mnie perspektywa bezdomności, tym bardziej, że jedną z chorób, na które się leczę jest depresja. W momencie otrzymania wezwania nasiliły się u mnie silne lęki, problemy z apetytem i snem. Ukończyłem licencjat z socjologii. Jestem zaangażowany we wspólnocie parafialnej. Moje pasje to: gastronomia, sport, różnego rodzaju pomoc drugiemu człowiekowi. Marzę o stabilizacji - pracy odpowiedniej do stanu zdrowia i własnej szczęśliwej rodzinie. Bardzo dziękuję za wasze zrozumienie i otwarte serca. 

Kochani bardzo potrzebuję też pracy. To dla mnie najważniejsza kwestia.  

Dodane zdjęcia nie są z pałacu, ale mojego mieszkanka. Planowałem remont, ale teraz to sami wiecie. Trochę rzeczy mam jednak na dzisiaj nic nie jest pewne.

Aktualizacje


  • Robert Wojtas - awatar

    Robert Wojtas

    01.01.2026
    01.01.2026

    Witajcie już w nowym roku. Stary był dla mnie ogólnie trudny, mnóstwo wyzwań niepewności. Mimo wszystko czułem Boże prowadzenie i to, że On dawał mi znaki swojej obecności. Muszę wspomnieć okres praktyk i stażu w kancelarii komorniczej który sprawił, że czułem się potrzebny i pierwszy raz od dłuższego czasu za coś odpowiedzialny Jeszcze raz dziękuję za zaufanie. Oczywiście kolejny rok relacji z moja przyjaciółka codzienna modlitwa wsparcie, a szczególnie spotkania na żywo i możliwość cieszenia się małymi rzeczami. Wspaniale jest wiedzieć na kogo rzeczywiście mogę liczyć. Wiem że nie ma przypadków i Pan Bóg pozwolił mi poznać ludzi z mojej okolicy. Po prostu na fb trafiłem na grupę która czasem się spotyka przy różnych aktywnościach. Pomyślałem żeby zaproponować herbatę rozmawiało się sympatycznie. Okazało się, że po świętach spotykają się w lokalu bardzo dawno nie wychodziłem nigdzie. Być może zbyt wiele oczekiwałem ale to spotkanie nie było udane. Sam zareagowałem bardzo impulsywnie jednak po przemyśleniu doszedłem do wniosku że nie warto być takim zasadniczym. Było w tym dużo mojej winy, ale najważniejsze wyciągać wnioski z błędów i nie powielać ich na przyszłość. Wszystko zależy od spokojnego szczerego wyjaśnienia. Niedługo później dowiedziałem się że organizują Sylwestra dlatego potrzeba rąk do pomocy. Lubię coś takiego. Mimo dwóch dni poprzedzających nie żałuję. Sama zabawa była wspaniała umiałem zachować właściwy umiar odpocząć a rano powierzyć nowy czas Panu Bogu. Chciałbym by Nowy Rok pozwolił mi się cieszyć upragniona pracą i budować wartościowe kontakty. Życzę, aby każdy dzień Nowego Roku był okazja własnego rozwoju, by nie zabrakło oczu które zauważa nawet niewypowiedziane potrzeby drugiego człowieka Nie zapominajcie o mnie. Dosiego rokuuuu :)

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Urszula Oszwa - awatar

    Urszula Oszwa

    10.12.2025
    10.12.2025

    Dziwny jest ten świat ale zawsze trzeba mieć nadzieję. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia

    • Robert Wojtas - awatar

      Robert Wojtas - Organizator zbiórki

      10.12.2025
      10.12.2025

      Dziękuję.

  • Ania - awatar

    Ania

    06.05.2025
    06.05.2025

    Robert, trzymam kciuki za Ciebie! :)

    • Robert Wojtas - awatar

      Robert Wojtas - Organizator zbiórki

      06.05.2025
      06.05.2025

      Dziękuję z całego serca:)

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    03.04.2025
    03.04.2025

    Powodzenia

    • Robert Wojtas - awatar

      Robert Wojtas - Organizator zbiórki

      03.04.2025
      03.04.2025

      Dziękuję z całego serca.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    10.08.2024
    10.08.2024

    Powodzenia.Pamiętaj nigdy się nie poddawaj!

    • Robert Wojtas - awatar

      Robert Wojtas - Organizator zbiórki

      10.08.2024
      10.08.2024

      Dziękuję, jest trudno, ale walczę.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    30.07.2024
    30.07.2024

    Robert fajny kebab wspieram

    • Robert Wojtas - awatar

      Robert Wojtas - Organizator zbiórki

      30.07.2024
      30.07.2024

      Dziękuję, będziesz w okolicy zapraszam :)

25 785 zł  z 137 000 zł (Cel)
Wpłaciły 324 osoby
Wpłać terazUdostępnij
 
Robert Wojtas - awatar

Robert Wojtas

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 324

Urszula - awatar
Urszula
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
500
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Tomasz - awatar
Tomasz
100
Ewa - awatar
Ewa
100
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail