Zbiórka Uratuj Ogryzka - zdjęcie główne

Uratuj Ogryzka

890 zł  z 7 500 zł (Cel)
Wpłaciło 14 osób
Radosław Kuzyk - awatar

Radosław Kuzyk

Organizator zbiórki

To jest Ogryzek.

Jest on ślicznym, 5-letnim ale drobnym kociakiem (raptem 2.4 kg). Urodził się w 2017 roku w którymś z kolei miocie starszej już nieco kotki. 

Dostałem go w opiekę w 2018 roku, kiedy był już małym kocim nastolatkiem. Jak widać, wśród jego talentów jest pozowanie do zdjęć - jak prawdziwego kociego modela.

Ma wspaniały charakter, którego nie spotkałem u żadnego innego kota: wobec nowych ludzi bywa na samym początku nieufny, ale kiedy już pozna, darzy prawdziwą kocią miłością, zaufaniem i przywiązaniem. Widać to w jego oczach, kiedy jest głaskany i przytulany.

Ma oczywiście swój charakterek i osobowość: od zawsze był kotkiem dość łakomym, w zasadzie nie można go było utrzymać z dala od smacznego kąska, do którego zawsze próbuje znaleźć drogę. Może to robić dyplomatycznie: przysiada wtedy obok nogi opiekuna, trąca łapką nogawkę i wyraziście patrzy w górę, w oczy - dając znać, że chce,  aby podzielić się z nim czymś smacznym. Rzadko mu odmawiam kiedy tak prosi i kiedy wiem, że mu to nie zaszkodzi: gdy podaję mu coś dobrego, podskakuje, chwyta łapkami dłoń i delikatnie, ale energicznie zabiera smakołyk.

Jest również bardzo ekspresywnym kotkiem: komunikując się z człowiekiem nie ogranicza się tylko do miauczenia czy mruczenia. Swoje potrzeby i przyjemność z obcowania z opiekunem sygnalizuje wielorako: najsympatyczniejsze są odgłosy, które bym nazwał kocim gruchaniem - jest to trudno opisać, bo większość kotów tego nie potrafi. Robi tak, kiedy wyraża swoje zadowolenie i kiedy chce je zakomunikować człowiekowi.

Choroba

Ogryzek był zawsze kotkiem bardzo żywiołowym. Pewnego dnia zacząłem podejrzewać, że coś musi być nie tak. Stał się jakby spowolniony i apatyczny. Mimo swojego zwyczajowego apetytu, coraz bardziej ospale podchodził do miski z karmą.

Zabrałem go do weterynarza, który już na samym początku wykluczył choroby, na które kotka zaszczepiono. Przy czym okazało się, że ma obustronne zapalenie płuc. Po zastrzykach wzmacniających ta choroba ustąpiła i wrócił na chwilę mój dawny kociak, ale na krótko. W dalszym ciągu tracił apetyt - doszło do sytuacji, w której musiałem go nakarmić siłą rozmoczoną karmą, którą z przymusem, ale przełykał. Przez parę dni żyłem w przeświadczeniu, że Ogryzek połknął coś, co mu zaszkodziło i dlatego nie chciał jeść.

Weterynarz zaproponował przeprowadzenie szerszych badań. Wyniki krwi były zadowalające, w USG jamy brzusznej nie stwierdzono nieprawidłowości.

Kotek wrócił do domu ale sytuacja nie ulegała poprawie. Po paru kolejnych dniach stało się coś niepokojącego: brzuszek zrobił się zaokrąglony i miękki, jakby czymś wypełniony. Powtórzyliśmy USG: kotek miał zaawansowane wodobrzusze. W zestawieniu z poprzednimi objawami diagnoza była w zasadzie oczywista: Ogryzek cierpi na poważną, PRAWIE nieuleczalną i zwykle śmiertelną chorobę. I tutaj pojawia się nadzieja - jest to owe PRAWIE.

Prośba

Potrzebuję zebrać pieniądze na jego leczenie, aby dać mu szansę. Koszty są ogromne - tygodniowo jest to wydatek kilkuset złotych (obejmują m.in. - ale nie tylko - wizyty u weterynarza, badania oraz przede wszystkim - podawane leki) - stan jego zdrowia musi być regularnie kontrolowany przez weterynarza, co również generuje koszty.

Mam trochę oszczędności odłożonych na różne czarne scenariusze, ale w zestawieniu z wysokimi kosztami terapii, mogą one nie być wystarczające.

Ogryzek nie rozumie co się z nim dzieje i czego potrzeba, żeby się mu poprawiło. Jest tylko kotkiem. Wie, że jest mu źle.

Ja za to wiem, że jest drobnym stworzonkiem, o którego różne choróbska mogą się upomnieć. Ale jego czas jeszcze nie przyszedł.

Chciałbym, żeby jeszcze żył, wiem, że powinien jeszcze żyć i wiem, że może jeszcze żyć. Dlatego proszę wszystkich dobrych ludzi - a w szczególności tych, którym na sercu jest kocie dobro o wpłaty.


Załączniki:

- Rachunek za ostatnią poradę weterynaryjną (kontrolną - z 17.02.2022)

- Wyniki badań krwi z 17.02.2022 (poprawa stanu klinicznego)

- USG po dwóch tygodniach leczenia objawowego - 10 lutego 2022 (poprawa stanu klinicznego - jak mi objaśniono, wysięk i wodobrzusze dalej występują, ale z bardzo obfitych są teraz umiarkowane).

- Ostatni wpis w książeczce zdrowia (17.02.2022 - poprawa stanu klinicznego)

Aktualizacje


  • Radosław Kuzyk - awatar

    Radosław Kuzyk

    17.02.2022
    17.02.2022

    Ogryzek dzisiaj odwiedził weterynarza. Był tam już tyle razy, że ilekroć przed wyjściem ubieram kurtkę, tylekroć ucieka pod szafę. Ale że odzyskał apetyt, da się go stamtąd wywabić metodą "na karmę", zwłaszcza jeżeli pół dnia pości przed morfologią.
    Pod opisem zbiórki dodałem kolejne wyniki badań. Energia w zachowaniu kotka i apetyt wskazują, że jest progres w leczeniu i mam cichą nadzieję, że tak samo się ono zakończy.
    A na zdjęciu: tak wygląda kotek z boczkami wygolonymi pod codzienne iniekcje.

    Zdjęcie aktualizacji 88 191

890 zł  z 7 500 zł (Cel)
Wpłaciło 14 osób
Radosław Kuzyk - awatar

Radosław Kuzyk

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 14

Julia - awatar
Julia
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
500
Izabela - awatar
Izabela
50
Martyna - awatar
Martyna
20
franek d - awatar
franek d
5
Klaudyna - awatar
Klaudyna
20
Klaudia - awatar
Klaudia
5
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
89
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail