Radosław Kuzyk
Ogryzek dzisiaj odwiedził weterynarza. Był tam już tyle razy, że ilekroć przed wyjściem ubieram kurtkę, tylekroć ucieka pod szafę. Ale że odzyskał apetyt, da się go stamtąd wywabić metodą "na karmę", zwłaszcza jeżeli pół dnia pości przed morfologią.
Pod opisem zbiórki dodałem kolejne wyniki badań. Energia w zachowaniu kotka i apetyt wskazują, że jest progres w leczeniu i mam cichą nadzieję, że tak samo się ono zakończy.
A na zdjęciu: tak wygląda kotek z boczkami wygolonymi pod codzienne iniekcje.