Agnieszka Królicka
Czy już ktoś Cię dziś przywita ***
O humorek Cię zapytał?
Życzył Ci miłego dnia?
Zrobię więc to teraz ja!
Dużo słonka i radości Na Twej buzi niech zagości :)
Miłej Niedzieli Życzę
MIŁEJ NIEDZIELI ŻYCZĘ

Moja córeczka Wiktoria od pierwszych chwil życia musi mierzyć się z ogromnym cierpieniem i walką o zdrowie.
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ją w szpitalu, była maleńka, bezbronna i cała podłączona do aparatury. To widok, którego żadna mama nie powinna nigdy oglądać. Musiałam wracać do domu, zostawiając ją tam samą, wierząc tylko w to, że jest pod dobrą opieką.
16 kwietnia 2015 roku Wiktoria trafiła na oddział kardiologiczny. Każdy dzień był dla mnie pełen strachu i niepewności. Dzwoniłam, odwiedzałam ją na krótkie chwile, starając się być przy niej choć trochę. W maju została wypisana do domu — to był jeden z najpiękniejszych dni w naszym życiu. W końcu byliśmy razem.
Niestety, to był dopiero początek naszej drogi.
We wrześniu 2015 roku Wiktoria ponownie trafiła do szpitala na kolejną operację serca. 8 października usłyszałam przez telefon, że operacja się udała. To była ogromna ulga, ale też początek kolejnych trudnych chwil. Wiktoria spędzała czas na intensywnej terapii, a ja mogłam być przy niej tylko przez momenty.
W kolejnych miesiącach i latach nasze życie toczyło się między domem a szpitalem. Kolejne pobyty, konsultacje, badania i zabiegi stały się naszą codziennością. W styczniu 2016 roku spędziłyśmy razem prawie miesiąc w szpitalu — wtedy po raz pierwszy mogłam być przy niej cały czas.
W 2017 roku Wiktoria przeszła cewnikowanie serca. To był bardzo trudny moment — widok mojego dziecka po zabiegu, opuchniętego i wyczerpanego, łamał mi serce. Na szczęście z dnia na dzień jej stan się poprawiał i mogłyśmy wrócić do domu.
W 2018 roku przeżyłyśmy kolejne chwile grozy — nagłe pogorszenie stanu zdrowia, karetka i walka o czas. Wiktoria trafiła na intensywną terapię. Późniejsze badania wykazały dodatkowo epilepsję.
W 2020 roku podczas kolejnego cewnikowania okazało się, że Wiktoria ma zbyt wysokie ciśnienie w tętnicach, przez co nie została zakwalifikowana do kolejnego etapu operacji. Lekarze powiedzieli wprost — bez tej operacji jej życie może być bardzo krótkie.
Dziś nadal czekamy. Czekamy na kolejne badania i decyzję, czy możliwa będzie operacja, która może uratować życie naszej córeczki.
Mimo wszystkiego, co przeszła, Wiktoria jest niezwykle dzielna. Uśmiecha się, bawi i próbuje dorównać kroku swojej siostrze bliźniaczce. Jest pełna życia i nadziei.
Dlatego prosimy o pomoc.
Każde wsparcie przybliża nas do celu — do leczenia, które może dać Wiktorii szansę na dalsze życie. Sami nie damy rady udźwignąć wszystkich kosztów.
Z całego serca dziękujemy za każdą pomoc, dobre słowo i udostępnienie.
💔 Moje dziecko nie prosi o zabawki… prosi o życie.
Kochani…
dziś nie potrafię powstrzymać łez.
List do Mikołaja powinien być pełen dziecięcych marzeń…
lalek, rowerków, śmiechu.
A moja córeczka…
marzy tylko o tym, żeby żyć.
💖 Wiki chce być jak inne dzieci.


(Ze wzgledu na duża ilość dokumetacji mdcznej wkejam tylko rozpoznanie)
Chce biegać.
Chce się śmiać.
Chce cieszyć się każdym dniem…
Ale zamiast tego zna zapach szpitala.
Zna ból.
Zna strach, którego nie powinno znać żadne dziecko.
Czasem wygląda zdrowo…
ale to tylko złudzenie.
Sine usta.
Sine palce.
Strach, czy jutro będzie lepiej… czy gorzej.
Jestem jej mamą…
i każdego dnia boję się, że mogę ją stracić.
Nie da się opisać tego uczucia.
Bezsilność rozdziera mnie od środka.
Padam przed Wami na kolana i błagam… pomóżcie mi uratować moje dziecko.
Wiktoria urodziła się z połową serduszka.
Za nią już:
💔 2 operacje
💔 6 cewnikowań serca
A to wciąż nie koniec tej walki…
Teraz pojawiło się kolejne zagrożenie — wysokie ciśnienie.
Operacja musi poczekać… a my żyjemy w ciągłym strachu.
Każdy dzień to niepewność.
Moja córeczka jest taka dzielna…
Codziennie bierze garść leków.Nigdy nie narzeka.

Patrzy na swoją siostrę bliźniaczkę…
i próbuje być taka jak ona.
A ja pękam w środku, bo wiem, ile ją to kosztuje…
Ja zrobiłabym dla niej wszystko.
Oddałabym własne serce, gdybym tylko mogła.
Ale nie dam rady sama…
🙏 Błagam Was… pomóżcie.
Każda złotówka to dla niej szansa.
Każde udostępnienie może uratować jej życie.
Nawet najmniejsza pomoc ma ogromne znaczenie.
💔 Nie chcę jej stracić…
To dla niej żyję. To mój cały świat.
Proszę… nie zostawiajcie nas samych.

Czy już ktoś Cię dziś przywita ***
O humorek Cię zapytał?
Życzył Ci miłego dnia?
Zrobię więc to teraz ja!
Dużo słonka i radości Na Twej buzi niech zagości :)
Miłej Niedzieli Życzę
MIŁEJ NIEDZIELI ŻYCZĘ
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Katarzyna
Będzie dobrze,proszę się nie martwić tylko ufać Bogu.❤️
Agnieszka Królicka - Organizator zbiórki
Dziekuję
Ewa
Zdrowka dla Was 🤎
Agnieszka Królicka - Organizator zbiórki
Dziekuje
Paweł
Zdrowiej szybko :)
Agnieszka Królicka - Organizator zbiórki
Dziękuję
HENRYK KIEŁBASA
Napewno będzie wszytko po Waszej myśli
Agnieszka Królicka - Organizator zbiórki
Dziekuję
Niewidomi Benia i Janek
Dużo zdrówka dla córki, wytrwałości dla Pani. Jesteśmy z Wami ,gorąco pozdrawiamy
Agnieszka Królicka - Organizator zbiórki
Dziekuję