
Nie spodziewałam się nigdy, że w wieku 30 lat będę zmuszona pierwszy raz poprosić o pomoc - tym razem byłam za słaba i poległam.
Spotkał mnie silny nawrót BPD, po traumatycznym zdarzeniu osobistym. Niedługo po tym miałam również wypadek w pracy, i moje zarobki znacznie się obnizyly z powodu pobytu na L4. Popadłam w totalną ruinę. Piłam, zażywałam narkotyki, grałam w kasyno. Sama nie potrafię pojąć co we mnie wstąpiło, i dlaczego kompletnie nic na mnie nie działało. Rodzina się odwróciła, czasem rozmawiam jedynie z mamą. Z powodu niedyspozycji i rozwalonych w błoto pieniędzy nie było mnie stać na ratę kredytu i byłam zmuszona zaciągnąć chwilowke której termin mija lada dzień. Niestety ale nie jestem w stanie ani nic sprzedać, ani od kogokolwiek pożyczyć. Jestem totalnie sama.
Od dwóch tygodni chodzę znów na terapię, nie pije, nie używam, nie gram. Ten temat jest dla mnie zamknięty. Moja rekonwalescencja po wypadku potrwa jeszcze do końca stycznia.
Wiem że są ludzie którzy naprawdę potrzebują pomocy, ale wierzę że moje dobro które zawsze dawałam wokół siebie chodź odrobinę do mnie wróci.
Wystarczy nawet symboliczna złotówka, jest was naprawdę wielu i sami wiecie co czuje człowiek z problemami psychicznymi.
Chce się podnieść, wygrzebać z tego gówna.... dziękuję!
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!