Zbiórka Pomóż Rozalce wygrać ze śmiercią - zdjęcie główne

Pomóż Rozalce wygrać ze śmiercią

411 zł  z 15 000 zł (Cel)
Wpłaciło 15 osób
Klaudia Kowalczyk - awatar

Klaudia Kowalczyk

Organizator zbiórki

Rozalka razem z rodzeństwem została urodzona przez wiejską kotkę w ciemnej piwnicy w czerwcu 2020 roku. Na trzecie urodziny los zgotował jej potworny prezent - śmiertelną chorobę, z powodu której jeden z jej braci stracił już życie jako kilkumiesięczne kocię. Dla niego niestety nie było nadziei - serduszko zatrzymało się zanim udało się zdobyć lek...

W środę 14 czerwca wieczorem zauważyłam że Rozalka słabiej się czuje - nie miała apetytu i była apatyczna. Następnego dnia na wizycie u weterynarza dostała antybiotyk, leki przeciwgorączkowe, maść na apetyt i kroplówkę. Szybko poczuła się lepiej, jednak apetyt nie wracał...

Na kolejnej wizycie, w piątek 16 czerwca kicia miała już tylko stan podgorączkowy i była znacznie bardziej energiczna. Dostała leki do podawania przez weekend, jednak zarówno panią weterynarz jak i mnie niepokoiło to, że kotka nadal nie je, jednak była nadzieja że niedługo apetyt wróci.

Weekend okazał się dramatyczny - apetyt nie powrócił, za to powróciła gorączka i to znacznie wyższa niż poprzednio - właściwie nie spadała poniżej 40 stopni mimo tego, że Rozalka ciągle dostawała leki przeciwgorączkowe i antybiotyk. W tym momencie już obawiałam się, że to jednak zapalenie otrzewnej, dlatego starałam się zorientować jak zdobyć lek, który jest trudno dostępny i drogi, jednak jest on jedyną nadzieją dla kotów z zapaleniem otrzewnej.

Poniedziałek był najbardziej tragicznym dniem od początku choroby - pojawił się oczopląs, a krótko później problemy z utrzymaniem równowagi, kicia przewracała się na prawą stronę. Tego samego dnia, oczekując na wyniki badań krwi, udało mi się zdobyć i podac pierwszą dawkę leku na zapalenie otrzewnej. Umierająca kicia po dłuższej chwili sama skorzystała z kuwety, zjadła odrobinę mokrej karmy zmieszanej z wodą a nawet się umyła, czego nie robiła od piątku. Dziś (23.06) jesteśmy już po czwartej dawce leku - gorączka spadła, oczopląs się nie powtórzył, kicia nadal chodzi niepewnie, na zesztywniałych łapkach i ma problemy z równowagą, jednak nie przewraca się na prawą stronę. Co najważniejsze - od podania pierwszej dawki nie obserwuję pogorszenia, a choroba postępowała u niej błyskawicznie.

I tu pojawia się problem finansowy - fiolka 7ml leku to koszt w granicach 400-500 zł. Przy postaci neurologicznej zapalenia otrzewnej dawki są znacznie większe niż w "zwykłym" przebiegu choroby i taka fiolka wystarcza nam na 3,5 dnia, podczas gdy leczenie musi trwać conajmniej 84 dni i w jego trakcie dawka prawdopodobnie jeszcze się zwiększy. Do tego dochodzą koszty badań oraz leków i suplementów wspomagających Rozalkę w rekonwalescencji.

Proszę o pomoc nie tylko w imieniu Rozalki, ale także w imieniu jej brata Pimpka oraz przybranego rodzeństwa - Marysi i Stefana. Pimpek najgorzej z całej trójki reaguje na chorobę siostry - jest bardzo smutny i niewiele je. Brakuje mu jego ulubionej towarzyszki zabaw 💔


411 zł  z 15 000 zł (Cel)
Wpłaciło 15 osób
Klaudia Kowalczyk - awatar

Klaudia Kowalczyk

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 15

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1
Baranovska - awatar
Baranovska
20
Od Henryczka - awatar
Od Henryczka
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
35
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Gwiazda - awatar
Gwiazda
50
Oliwia - awatar
Oliwia
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5
Martyna - awatar
Martyna
50
Wiktoria - awatar
Wiktoria
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail