

Sunia przywieziona z okolic Zielonej Góry.
To, co zobaczyliśmy – złamało serce.
To, co pokazały badania – nie pozostawia żadnych wątpliwości.
To nie była choroba nowotworowa.
To nie był „koniec”.
To nie była niewydolność narządów.
To było SKRAJNE ZAGŁODZENIE.
Wyniki PASUJĄ IDEALNIE. Co do jednego parametru.
Przeczytajcie CO GŁODZENIE ZROBIŁO Z JEJ ORGANIZMEM
ANEMIA
Niskie HGB / HCT / RBC
Anemia z niedożywienia i przewlekłego stanu zapalnego.
Organizm oszczędzał wszystko – nawet produkcję krwi.
To się cofnie, ale nie w dni. W tygodnie.
NISKA ALBUMINA
Albumina to białko życia.
Spada przy:
– głodzie
– zaniku mięśni
– jelitach działających w trybie przetrwania
Przy skrajnym głodzeniu – absolutna klasyka.
WYSOKIE CK i LDH
To jeden z najbardziej charakterystycznych sygnałów:
organizm zjadał własne mięśnie, żeby przeżyć
rozpad mięśni = wysokie CK i LDH
pitbull, duża masa mięśniowa → widać to jeszcze mocniej
To NIE jest uraz.
To katabolizm głodowy.
NISKI SÓD, NISKI WAPŃ
Typowe dla głodzenia.
Typowe dla zespołu ponownego odżywiania (re-feeding syndrome). Tu trzeba ogromnej ostrożności.
BIAŁE KRWINKI
Obraz silnego stresu głodowego.
Neutrofile w górę, limfocyty w dół –
organizm był w trybie przetrwania.
NAJWIĘKSZE ZAGROŻENIE TERAZ – BARDZO WAŻNE
ZESPÓŁ PONOWNEGO ODŻYWIANIA
Jeśli zacznie jeść:
– za dużo
– za szybko
– za tłusto
może dojść do:
– gwałtownego spadku fosforu
– zaburzeń rytmu serca
– nagłej śmierci
To nie są strachy. To medycyna.
Sami widzicie – śladów urazów nie ma.
Suczka została odebrana przez inną organizację i trafiła do kliniki na badania.
I pytamy wprost:
Ludzie… co się z Wami dzieje?
To nie jest „zaniedbanie”.
To nie jest „brak wiedzy”.
To jest powolne doprowadzenie żywej istoty na skraj śmierci głodowej.
Dziś sunia jest u nas.
Jest łapczywa – bo głód pamięta.
Odpoczywa przy kominku – pierwszy raz bez strachu.
Dziś (właśnie teraz) jedzie do kliniki weterynaryjnej na kolejną diagnostykę.
Mamy wrażenie, że niestety nie jest dobrze.
Ale działaMY.
Szybko.
Odpowiedzialnie.
Z nadzieją, że zdążymy.
Bo ona chce żyć.
I my zrobimy wszystko, żeby jej w tym pomóc.
PROSIMY O POMOC
Szukamy dla suni domu tymczasowego w województwie dolnośląskim.
Jej rekonwalescencja z pewnością potrwa – potrzebuje spokoju, ciepła, cierpliwości i opieki kogoś, kto da jej czas wrócić do życia.
Jeśli ktoś z Was mógłby otworzyć przed nią drzwi choć na chwilę – to może uratować jej przyszłość.
Nie ukrywamy też, że koszty leczenia będą niemałe.
Diagnostyka, hospitalizacja, leki, kontrolne badania… to wszystko dopiero się zaczyna.
Jeśli ktoś chciałby nas wesprzeć finansowo bedzie naprawdę wspaniale:
Ale tak naprawdę…
najbardziej prosimy Was o jedno:
Trzymajcie kciuki.
Z całych sił.
Żeby ta sunia dała radę.
Żeby wygrała z tym, co człowiek jej zrobił.
My walczymy.
Ona walczy.
Niech los w końcu stanie po jej stronie
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Barbara Witold
Trzymaj się psinko!
Ka Ro
❤️
Jola
Trzymaj się piesku....serce pęka....dasz radę🫶🫶