
Mój mąż - Marcin - w sobotę 13 czerwca, obchodził swoje 33 urodziny. Trzy miesiące temu cudem przeżył bardzo poważny wypadek samochodowy.
Urodziny spędził w szpitalu , od kilku tygodni , od wybudzenia, czeka na spotkanie z dziećmi, które na oiomie jest niemożliwe...

31 marca po prostu nad ranem wyszedł do pracy, jak tysiące ojców każdego dnia. Marcin to człowiek bardzo honorowy - zarabiał, dużo pracował, żeby dzieci jak najdłużej mnie, mamę, miały blisko i na każde zawołanie. Marzył o dużej rodzinie, o 6 dzieci , o domu na wsi, kupił działkę, zaczął budowę, formalności, fundamenty, wszystko zrobił sam! Człowiek orkiestra, który nie boi się żadnej pracy, który jest pomocny i gotowy do działania na jeden telefon.
Nie wiemy co dokładnie się wydarzyło tamtego dnia nad ranem. Nie zdążyłam się z nim tego dnia nawet zobaczyć, już o 4.30 wyszedł do pracy. Z nieznanych przyczyn w trakcie wykonywania pracy zjechał na przeciwległy pas..... na nieszczęście, wprost pod ciężarówkę....
Lekarze zrobili wszystko, co możliwe - i wciąż robią. Marcin nadal walczy w szpitalu w Lublinie, przeszedł już 8 operacji, w tym jedną ratującą życie. Obrażenia były rozległe: bardzo ucierpiały narządy wewnętrzne, były skomplikowane otwarte złamania obu nóg, połamana szczęka, uszkodzone prawe oko... Długi czas spędził w śpiączce. 2 miesiące był dializowany. Ma wycięty kawałek płuca. Cały czas leży, więc praca rehabilitantów jest potrzebna też w zakresie zaniku mięśni. Do tej pory wymaga czasowo wspomagania oddychania respiratorem. Od wybudzenia nie może mówić, odpowiada pisząc na kartce....
Odpowiada i co najważniejsze - walczy! Dla rodziny , szczególnie czworga dzieci, które czekają w domu na tatę ❤️🙏



Marcin ma wolę walki, której naprawdę nie można opisać słowami. Widać to każdego dnia, podkreślają to bardzo lekarze, rehabilitanci z OIT, pielęgniarki. Na każdych ćwiczeniach daje z siebie wszystko, współpracuje z personelem, codziennie pisze, że jest silny, że chce chodzić, że potrzebuje pomocy, ale da radę.
Całe życie był bardzo aktywny: zapalony mechanik samochodowy, przez lata kierowca zawodowy na trasach międzynarodowych, instruktor nauki jazdy kategorii C+E...
Marcin bardzo chce wrócić do sprawności, chce jeszcze móc chodzić na spacery z dziećmi, pójść na plac zabaw, wrócić w jakiejś formie do pracy....
BARDZO CHCE ŻYĆ! ❤️🙏
Przed nim jednak jeszcze długa droga w szpitalu, a potem bardzo długa i kosztowna rehabilitacja ruchowa. Kiedy wróci do domu, będzie poruszał się na wózku. Jako najbliższa rodzina , musimy dostosować przestrzeń mieszkalną bo budowa stanęła na długi czas, umożliwić mu korzystanie z łazienki, kupić wózek aktywny żeby mógł być jak najbardziej samodzielny, sprzęt do ćwiczeń który da mu choć trochę więcej tej samodzielności. Potrzebne będą terapie z neurologopedą (zanikła odpowiednia praca przełyku, Marcin jest żywiony przez tzw Peg), konsultacje z okulistą, gastrologiem, neurologiem, proktologiem, ortodontą, psychologiem, nefrologiem.
A rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku z pobytem stacjonarnym, żeby dać mu szansę na sprawność i ewentualnie może w przyszłości na powrót do chodzenia , będzie intensywna i długotrwała, i jest to ogromny koszt, którego sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć...
Bardzo prosimy o pomoc 🙏— każda złotówka, udostępnienie, dobre słowo, naprawdę ma znaczenie i przybliża Marcina do powrotu do zdrowia i do rodziny, która na niego czeka! 🙏🙏❤️
Dziękujemy z całego serca!❤️
Rodzina i przyjaciele Marcina🙏
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Joanna Monika
Życzę Ci dużo siły, spokoju i nadziei na każdy kolejny dzień. Trzymaj się i nie trać wiary.Po prostu nie trać wiary.
Joanna i Paweł
Niech każdy kolejny dzień przynosi choć odrobinę poprawy. Trzymamy za Ciebie kciuki. Dużo wytrwałości i nadziei. Jesteś w myślach wielu osób, które dobrze Ci życzą.Wojownik z Ciebie 🫵💪
Anonimowy Darczyńca
Dasz radę, Marcin!
Barbara Masiukiewicz
Zdrówka!
Anonimowy Darczyńca
Niech Was Bóg ma w swojej opiece 🙏🙏