
Czy ktoś je jeszcze pamięta?

Złapaliśmy na działkach kotkę do kastracji, która była z 2 kociętami a okazało się, że to był kocurek, który tak cudnie się opiekował maluchami .
Nazwaliśmy go Tatinek .

Szukałam dla nich wspólnego domu ale niestety się nie udało.
Nie chciałam by wróciły na działki.
Znaleźliśmy awaryjny dom tymczasowy u starszej Pani.
Niestety koteczki uciekły z kenela.
Pani się zgodziła by zostały na podwórku dopóki nie znajdziemy im domu.
I nie znaleźliśmy do dziś.
Kotki są bojazliwe.
Nie dają się pogłaskać ani nawet złapać.
Jedna zaczęła chorować.
Dostała leki na kici katar, które były podawane do jedzenia ale z kicią jest coraz gorzej .
Czy ktoś mógłby dać dla kici dom tymczasowy?
Prosimy także o wsparcie na leczenie tej bidy .
Pomożecie?
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!