Zbiórka Pomóż mi odzyskać kawałek życia - miniaturka zdjęcia

Pomóż mi odzyskać kawałek życia Jak założyć taką zbiórkę?

Młoda kobieta w dwóch ujęciach, w zimowym otoczeniu.

Pomóż mi odzyskać kawałek życia

13 930 zł  z 150 000 zł (Cel)
Wpłaciło 75 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Aleksandra Wołowiec - awatar

Aleksandra Wołowiec

Organizator zbiórki

Nazywam się Aleksandra i mam 25 lat

Jeszcze kilka lat temu byłam normalnie funkcjonującą osobą. Pracowałam, miałam plany i marzenia, poczucie, że moje życie ma kierunek. Spotkania. rozmowy, zwykłe codzienne sprawy.

Dziś moją codziennością jest ból i walka o przetrwanie.

Po dwóch infekcjach COVID moje ciało zaczęło się rozpadać. 

Najpierw bóle mięśni, potem osłabienie, drżenie, problemy z równowagą, utykanie. Z czasem diagnozy: neuropatie, spastyczność czterokończynowa, jamistość rdzenia, tężyczka, wahanie wit. B12. Silne bóle neuropatyczne, omdlenia, zaburzenia czucia, szybka męczliwość. 

Ale prawda jest taka, że do dziś nikt nie potrafi jednoznacznie powiedzieć, co dokładnie się ze mną dzieje i dlaczego mój stan się pogarsza. Mam fragmenty diagnoz, pojedyncze rozpoznania, opisy objawów, ale nie mam odpowiedzi. 

Podstawowa diagnostyka to za mało. Wiem, że potrzebne są pogłębione badania, konsultację u specjalistów, często prywatne, bo na NFZ czeka się miesiącami lub nie są one w ogóle dostępne. Tylko, że mnie po prostu na to nie stać. 

Żyję w zawieszeniu, z bólem i bez jasnej przyczyny. To potęguję lęk. Bo kiedy nie znasz wroga, trudniej z nim walczyć. 

Każda zwykła czynność kosztuję mnie ogrom energii. Prysznic, ubieranie się czy wyjście do lekarza. To wysiłek, po którym potrzebuję godzin, a czasem dni, żeby dojść do siebie. 

                               Choroba zabrała mi nie tylko sprawność.

                               Zabrała mi też miejsce w świecie. 

Powoli zaczęłam wypadać z życia społecznego, spotkania stały się zbyt męczące. Tłum za głośny. Spacer zbyt bolesny. Coraz częściej odmawiałam, bo wiedziałam, że moje ciało nie wytrzyma. A kiedy odmawiasz wystarczająco wiele razy, ludzie przestają pytać. 

Zaczęłam czuć się niewidzialna. Jakby świat toczył się dalej, a ja zostałam zamknięta w czterech ścianach, między bólem a strachem o jutro. 

Równolegle walczę z depresją i zaburzeniami lękowymi, które są wynikiem długotrwałego bólu i życia w ciągłym strachu o przyszłość. To ciężar, który noszę każdego dnia. Bezsenne noce, napady paniki i myśli, które wracają, kiedy jest cicho. Każdego dnia przekonuję samą siebie, żeby się nie poddać. 

Najtrudniejsze jest to, że czuję się z tym wszystkim sama. 

Od lat staram się  o rentę socjalną. Mam dokumentację medyczną, diagnozy i historie leczenia. A mimo to wciąż muszę  udowadniać, że mój ból jest prawdziwy. 

                                                   To upokarzające. 

Siedząc na sali rozpraw z pełną teczkę dokumentów, musiałam słuchać sugestii, że problem może leżeć gdzie indziej. Że moje leczenie przeciwbólowe jest podejrzane. Tylko po to, by podważyć moją wiarygodność i odmówić świadczenia. 

Ukrywałam łzy, bo nie potrafię rozpadać się przy obcych ludziach. A potem słyszę, że " nie wyglądam na osobę chorą". Nikt nie widzi, ile mnie kosztuję to, żeby w ogóle tam siedzieć. Ile bólu znoszę w ciszy. 

Dziś na życie zostaje mi 215 złotych miesięcznie, to nie wystarcza nawet na połowę leków. Często muszę wybierać, które recepty wykupić, a które odłożyć. A o rozszerzonej diagnostyce, specjalistycznych badaniach czy prywatnych konsultacjach mogę tylko pomarzyć. 

A przecież bez nich mogę nigdy nie dowiedzieć się, co naprawdę niszczy moje ciało. 

Każdy miesiąc to lęk. Każde pogorszenie zdrowia to pytanie, czy to już granica. Każdy dzień to walka nie tylko z bólem, ale też z poczuciem bezradności. 

Piszę to, bo nie mam już siły udawać, że jakoś to będzie. Nie proszę o luksus. Proszę o możliwość dalszej diagnostyki, leczenia i wykupienia leków bez strachu, że zabraknie na jedzenie. O poczucie, że nie jestem niewidzialna. 

Każdej nocy zasypiam z lękiem, czy jutro będę miała siłę wstać, bo choroba powoli odbiera mi zdrowie i nadzieję, a bez diagnozy nie mam nawet szansy stanąć do walki, dlatego z drżącym sercem proszę o pomoc, bym nie musiała odchodzić w ciszy. 

                                        Proszę o szansę na odpowiedzi.

                                              Jeśli możesz- pomóż. 

                                       Jeśli nie możesz- udostępnij. 

Bo choć codziennie staram się być silna, prawda jest taka, że sama już nie daję rady walczyć ze wszystkim sama- z chorobą, systemem i samotnością. 

Aktualizacje


  • Aleksandra Wołowiec - awatar

    Aleksandra Wołowiec

    25.11.2025
    25.11.2025

    Chcę wam z całego serca podziękować.
    Nie spodziewałam się tak dużego odzewu i takiej ilości dobra. Jestem naprawdę głęboko wzruszona- to, co dla mnie robicie, znaczy o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać.
    Dziękuję każdej osobie, która poświęciła chwilę by mnie wesprzeć.
    Jeśli możecie- proszę, wspierajcie dalej!!
    Każda wpłata, udostępnienie i dobre słowo naprawdę przybliża mnie do spokojniejszego jutra i daje mi siłę, by walczyć dalej.
    Jestem ogromnie wdzięczna za każdą formę pomocy!!

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Damian - awatar

    Damian

    01.03.2026
    01.03.2026

    Szybkiego powrotu do zdrowia!

  • Kamil - awatar

    Kamil

    26.12.2025
    26.12.2025

    Pozdrawiam z Rzeszowa, mam nadzieję, że będzie u Ciebie lepiej, nie tylko z chorobą :-)

  • Endriu - awatar

    Endriu

    04.12.2025
    04.12.2025

    Zdrówka!

  • Jaromir - awatar

    Jaromir

    25.11.2025
    25.11.2025

    Po każdej burzy wychodzi słońce, a czasem musi popadać, żebyśmy ładną pogodę doceniali. Trzymaj się tam dziewczyno! 🙂

    • Aleksandra Wołowiec - awatar

      Aleksandra Wołowiec - Organizator zbiórki

      26.11.2025
      26.11.2025

      Dziękuję bardzo za dobre słowo i wsparcie! <3

  • Anna - awatar

    Anna

    24.11.2025
    24.11.2025

    Ola jesteś silna kobieta, wiem, że z tego wyjdziesz. Znam Cię nie od dzisiaj moja sąsiadko

13 930 zł  z 150 000 zł (Cel)
Wpłaciło 75 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Aleksandra Wołowiec - awatar

Aleksandra Wołowiec

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 75

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Komitet Społeczny nr 2026/980/KS - awatar
Komitet Społeczny nr 2026/980/KS
8 100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Karol - awatar
Karol
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
9
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail