
Wanda, Fryderyk i Ludwik – trzy chore maleństwa, które oszukały przeznaczenie. 💔
Kilka dni temu nasza wolontariuszka otrzymała dramatyczną prośbę o pomoc. Trzy maleńkie kociaki bawiły się w przydrożnym rowie. Wychodziły tam przez dziurę w płocie otaczającym zapuszczoną, pełną złomu posesję. Maluchy co chwilę wbiegały wprost na ruchliwą, przelotową drogę... Tragedia wisiała na włosku. Było jasne, że bez natychmiastowej interwencji te małe stworzenia zginą pod kołami szybko jadących samochodów.
Nasza wolontariuszka bezzwłocznie ruszyła na miejsce. Dzięki ogromnej pomocy najbliższych sąsiadów, którym los maluchów nie był obojętny, i którzy aktywnie włączyli się w akcję, w ciągu trzech nocy udało się odłowić całą trójkę. Zdążyliśmy w ostatniej chwili! Ich dzika mama również została już wysterylizowana.
Niestety, bezdomność zostawiła na nich swoje piętno. Dwójka kociąt zmaga się z zaawansowanym kocim katarem. Ropa dosłownie zalewa im noski i zakleja oczy, a każdy ich oddech jest głośny i świszczący... Trzeci kotek na razie nie zdradza objawów choroby, jednak istnieje duże ryzyko, że infekcja dopiero się rozwija.
Maluszki są już bezpieczne w domu tymczasowym naszej wolontariuszki, gdzie mają zapewnioną troskliwą opiekę. Od razu odwiedziły lecznicę, gdzie podano im antybiotyki, krople do oczu oraz leki na podniesienie odporności. Przed nami długie, kosztowne leczenie i pełna profilaktyka.
Ogromnie prosimy Was o wsparcie dla tych trzech okruszków 🙏
One nie prosiły się na ten świat, a już na starcie muszą mierzyć się z chorobą i bólem. Każda złotówka to dla nich szansa na normalne dzieciństwo i zdrowe życie.


Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!