
Cześć,
kilka lat temu zdiagnozowano u mnie niedoczynność tarczycy... po pewnym czasie dołączyło Hashimoto i insulinooporność. Niedawno dowiedziałam się, że mam guzka tarczycy - niestety nie wiem, czy zlośliwy, czy nie, ponieważ chwilowo bardzo oszczedzam i nie stać mnie na wizytę prywatną, a Narodowy Fundusz Zdrowia serwuje bardzo długie kolejki. Mam 27 lat bardzo chcialabym zostać mamą, a mój mąż tatą. Jednak wiem, że przy tych schorzeniach może być ciężko. Chcialabym bardzo, żeby zbadał mnie dobry lekarz... Ale jak to bywa dobry przyjmuje tylko prywatnie i to za niemale pieniądze. Zarabiam 700 zl, co starcza tylko na dojazd do pracy i leki. Coraz częsciej myślę, że się nie uda nigdy, a jak się uda, to będzie bardzo ciężko utrzymać to życie... Gdybyście Państwo mi pomogli sfinansować leczenie u dobrego specjalisty byłąbym niezmiernie wdzięczna... Kiedy słyszę w TV ile matek zabija swoje dzieci, to po prostu zadaje sobie jedno pytanie DLACZEGO, dlaczego ja mam takie problemy, a moglabym kochać to maleństwo całym swoim sercem (niestety na adopcję nie mam warunków)... Wiem, że dobro wraca... I dlatego,kiedy widzę kogoś w potrzebie, to staram się pomóc na tyle, na ile mogę... Może i do mnie uśmiechnie się los...
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!