
Przez większość mojego 34 letniego życia podczas odwożenia sklepowego wózka ludzie zwracali się do mnie myląc mnie z osobą na zacnym stanowisku. Nieważne czy byłem szefem, kierownikiem, czy zwykłym kolegą nigdy owe stanowisko nie przyniosło dochodu- wręcz przeciwnie kosztowało mnie to złotwkę dwa lub inną drobną kwotę. Zapewne przez ten długo czas uzbierało się sporo. Teraz ja szukam swojego kierownika, szefa czy kolegi który wpłaci kilka groszy aby żyło mi się lepiej
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!