Nie ma dnia, żebyśmy nie spotkali na swojej drodze krzywdy zwierząt. Robimy ją my - ludzie. Ratujemy królika, który trafił do nas w opłakanym stanie z Bierutowa. Właścicielka dziś późnym wieczorem zorientowała się, że zwierzak nie je i nie pije kilka dni.
Jest w stanie skrajnego cierpienia spowodowanego ranami i oparzeniami w okolicy odbytu. Właścicielka zorientowała się, że okolicę tę opanowały larwy much, więc postanowiła pousuwać je nożyczkami, razem z fragmentami nie tylko sierści, ale też skóry.
To jest zwyczajny koszmar. Królik na szczęście chętnie zjadł karmę ratunkową, rany zostały wstępnie zaopatrzone a liczne larwy wybrane. Nie mieści nam się w głowie, jak można doprowadzić królika do takiego stanu 😌😌😌 Zobaczcie sami jak wygląda ten królik i jakie cierpienie związane było z larwami żerującymi na odpatrzonej, obolałej skórze 🤬🤬🤬
‼️ Możesz weprzeć naszą walkę o życie królika na tej zbiórce!
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!