
W niedzielę miałyśmy poważny kryzys z Jacky. Sobotnia wizyta u weterynarza nie pomogła :( Jacky słabł z godziny na godzinę, dostał temperatury, trzecia powieka w chorym oku bardzo się zaogniła i powiększyła, w drugim oku również zaczęła się wysuwać. Widać było, że Jacky bardzo cierpi a my wciąż nie wiedziałyśmy co się stało i co robić. W poniedziałek pojechał do okulisty do Krakowa. Tam zostało zrobione USG obu oczu. Co się okazało? U Jacky pod oczodołami rozwinął się ropień, który cały czas się powiększał i powiększał. Podczas wizyty okazało się, że ropień pękł i zaczął się sączyć, wydzielina spływała, z pyska okropnie śmierdziało ropą. I nagle Jacky poczuł się lepiej. Nie znamy jednak przyczyny powstania ropnia, nie wiemy też czy to koniec. Dziś Jacky czuje się dobrze, zaczyna wracać do siebie, dzielnie znosi kropienie oczu 4 razy dziennie, powoli trzecia powieka chowa się.
Jeśli ropień się odnowi, czeka go rezonans.
Mamy kolejną fakturę z leczenia Jacky i bardzo prosimy o pomoc.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!