
Witam, większość z Was już nas zna. Ja nazywam się Jessica a mój mąż Samuel. Mamy dwójkę cudownych dzieci.
Od sierpnia Samuel walczy z ciężkim nowotworem - nienasieniakowy guz śródpiersia. Guz miał 13x11 cm. Od września do grudnia Samuel bardzo dzielnie walczył - przeszedł 4 cykle chemioterapii w Narodowym Instytucie Onkologicznym. mierzył się z okropnymi dolegliwościami - wymioty, nudności, silne osłabienie. Choroba odebrała mu siły fizyczne, ale nie zabrała chęci do walki i radości z życia!
Po zakończonej chemioterapii, tomografii i badaniu PET w marcu został zakwalifikowany do operacji usunięcia guza. W kwietniu pełni optymizmu stawiliśmy się do szpitala w Zakopanem. Niestety po wykonaniu tomografii komputerowej okazało się, że guz ponownie urósł. Profesor odmówił operacji i zostaliśmy skierowani z powrotem na chemioterapie. Samuel zniósł wszystko bardzo dobrze, nastawiliśmy się na leczenie i dalszą walkę o powrót do normalności.
4 maja pojechaliśmy na oddział onkologiczny z nadzieją, że lekarze szybko podadzą chemię. Po kontrolnej tomografii okazało się, że są już przerzuty na prawym płucu i wątrobie!
W nocy z 6 na 7 maja stało się jeszcze coś czego nikt się nie spodziewał - Samuel obudził się z częściowym paraliżem, stracił czucie w nogach i nie może nimi ruszać. Byliśmy przerażeni. Lekarze zlecili pilny rezonans i wynik przeraził nas wszystkich - nowotwór rozsiał się na kręgosłup i niestety jeden z guzów uciska rdzeń kręgowy.
Lekarze działają bardzo szybko - Samuel został przewieziony na oddział neurochirurgii w Bytomiu, gdzie przeszedł operację usunięcia jednego, największego guza. Udało się go usunąć niestety paraliż pozostał. Czekamy na dalsze kroki leczenia.
Cały czas jesteśmy dobrej myśli, Samuel bardzo dzielnie to wszystko znosi.
Wielu z Was okazało nam ogromne serce i dużą pomoc za co bardzo bardzo dziękujemy!! W tej trudnej sytuacji jest to coś co pozwala nam skupić się na tym co powinno być dla nas najważniejsze - na walce z chorobą. Jednak sytuacja niestety jest coraz trudniejsza. Samuel jest jedynym żywicielem rodziny. Ja jestem ciągle przy nim, opiekuję się domem, dziećmi. Sytuacja finansowa z miesiąca na miesiąc jest coraz trudniejsza a koszty i zaległości rosną. Jeśli ktoś z Was chciałby pomóc, ale nie wie jak to wpłacenie nawet najmniejszej kwoty albo chociaż udostępnienie tej zbiórki będzie dla nas ogromnym wsparciem.
Pieniądze, które do tej pory zebraliśmy zostaną przeznaczone na rehabilitację, pomoc Samuelowi w powrocie do sprawności oraz dostosowanie mieszkania do aktualnej sytuacji - w tym celu były zbierane i tylko tak możemy je wykorzystać. Natomiast środki zebrane tutaj pomogą nam w codziennym życiu, . Kwota którą podałam jest ogromna ale wpisałam ją tylko dlatego żeby zbiórka była jak najdłużej aktywna.
Jessica
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Izajasza 33:24, już wkrótce.
Anonimowy Darczyńca
Bądźcie dzielni,
Anonimowy Darczyńca
Trzymajcie się dzielnie,,kochani
Anonimowy Darczyńca
Psalm 37:28 Jehowa kocha sprawiedliwość i nie porzuci swoich lojalnych. Zawsze będą chronieni.
Malgorzata
Kochani, dużo sił i spokoju. Nie jesteśmy sami♥️