Cześć kochani. Jestem Edyta. Od 2020 roku prowadzę projekt @miSami Leczymy i zajmuję się terapią dźwiękiem i wibracją mis tybetańskich. Tego pięknego fachu uczyłam się w Indiach u podnóży Himalayów i kontynuowałam w Polsce. Tydzień temu obroniłam pracę dyplomową na temat działania i wpływu mis tybetańskich na człowieka.
9 lipca, dokładnie w dzień moich 30 urodzin na przepięknym zgromadzeniu Shakti Dance Celebration w Kacwinie, grałam dla nas na misach akompaniując pięknym Baśniom Ludów Ziemi w dużym tipi.
Kilka minut przed rozpoczęciem Baśni kilku chłopców zaczęło rzucać buteleczkami z olejkami eterycznymi do mis z dużą siłą. Niestety 2 buteleczki trafiły w moją największą i najważniejszą w masażach dźwiękiem misę i wybiły 2 widoczne na zdjęciu powyżej dziury. Niestety na wylot.
Misa ma 26cm średnicy i pochodzi z Indii. Jest to misa porządna, dobrej jakości że stopu 7 świętych metali, w tonacji D i od 2 lat jeździ ze mną po wielu wydarzeniach oraz służy na sesjach masażu wibracją i dźwiękiem, masażu gorącymi misami oraz koncertach relaksacyjnych.
Jest to nie tylko moje narzędzie jedynej pracy zawodowej, ale i mistyczny instrument, atrybut dzięki któremu odczytuję intuicyjne znaki na temat energetycznego stanu w ciele i aurze osób, które do mnie przychodzą.
To nie jest taki zwykły przedmiot. Moje misy traktuję z ogromnym szacunkiem i miłością. To one są moim kompanem, który zawsze przypomina mi o mojej mocy oraz pomaga innym w potrzebie.
Dlatego też tak bardzo ważna jest dla mnie ta zrzutka i uzyskanie pieniędzy na nową misę, która będzie spełniała analogiczną funkcję do zniszczonej w przedwczesnym swym wieku poczciwiny, która teraz spocznie już na ołtarzyku.
Określenie wartości misy jest niezwykle trudne, gdyż misa pochodzi z Indii, a w Polsce bardzo trudno dostać tego rodzaju misę wogóle. W Polsce podobne misę kosztują ok. 1500-1800zł oraz sprzedawane są jedynie w 2 miejscach na północy kraju, ja natomiast stacjonuje w Krakowie. Aby dostać odpowiednią misę potrzebuję przemierzyć cały kraj lub poczekać na siostrzaną misę z Indii około 2 miesięcy. W między czasie nie mogę robić pełnych sesji leczenia gorącą misą, czy leczyć kręgosłupa.
Czuję smutek i uroniłam już kilka łez nad żywotem mojej ukochanej misy. Jednak bardzo chciałabym i wierzę w to głęboko, że rodzice zamieszanych w sprawę dzieci, dzieci przebywających na zgromadzeniu oraz inne wrażliwe dusze, które mają możliwość i czują ten projekt i mnie, dorzucą się do tej zbiórki i uda się dostać niebawem siostrę pokrzywdzonej misy, a ja będę mogła znów prowadzić pełne sesje lecznicze i wspierać ludzi w potrzebie.
Dziękuję za wsparcie! Miłość i światło.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!