Wojciech Krysztofiak
Oto mój główny zarzut wobec państwa polskiego w skardze do ETPC:
Sąd Okręgowy w Łodzi II Wydział Cywilny orzekł w wyroku z dnia 20 września 2016 r., iż Wojciech Krysztofiak określił Wyższą Szkołę Artystyczną w Warszawie w tekstach: "Uniwersytety polskie. Naga smutna prawda", "Uniwersytety polskie. Naga smutna prawda II" (załączniki 1 i 2 - kopie tekstów) jako: "jedną z najgorszych szkół wyższych w Polsce lub na świecie", "szkołę wyższą, w której studenci nie osiągają kompetencji konstytutywnych dla wyższego wykształcenia", "szkołę, w której studenci nie mogą się <
Wyrok solidarnego zobowiązania pozwanych na rzecz Powoda w sprawie o ten sam czyn naruszający normę postępowania cywilnego nabywa prawomocność, gdy nie może on być zmieniony lub uchylony w postępowaniu odwoławczym przez wszystkich solidarnie zobowiązanych pozwanych. Wydanie przez Sąd Okręgowy w Łodzi tytułu wykonawczego Powodowi wobec Wojciecha Krysztofiaka (Zał. 10) w sytuacji, gdy trwa postępowanie apelacyjne w stosunku do dwóch pozostałych pozwanych (S. Kuliś, P. Woldan) i postępowanie pierwszej instancji w stosunku do K. Witulskiego, narusza zasadę uprawomocnienia się wyroku solidarnie zobowiązującego pozwanych do wypłaty zadośćuczynienia Powodowi. Zmieniając w dniu 18 czerwca 2020 r. wyrok z dnia 20 września 2016 r. w odniesieniu do K. Witulskiego w zakresie jego solidarnego zobowiązania do wypłaty powodowi zadośćuczynienia (Zał. 16) oraz uznając wcześniej prawomocność wyroku w stosunku do W. Krysztofiaka, Sąd Okręgowy w Łodzi zmienił zakres skutków prawnych wyroku na niekorzyść W. Krysztofiaka. Pierwszy wyrok ustala bowiem wartość przyszłych roszczeń W. Krysztofiaka w stosunku do trójki pozostałych pozwanych na kwotę 30 tys. złotych wraz z ustawowymi odsetkami (załącznik nr 4), podczas gdy drugi wyrok w stosunku do K. Witulskiego pomniejsza na niekorzyść W. Krysztofiaka wartość przyszłych roszczeń wobec pozostałych pozwanych do kwoty 20 tys. zł. wraz z odsetkami. Prawomocność wyroku jednak implikuje to,że jego skutki prawne są niewzruszalne. Sąd zaś wzrusza te skutki. W związku z tym, wyrok z dnia 20 września 2016 r. nie może być uznany za prawomocny. W konsekwencji nie mógł zostać wobec wyroku wydany tytuł wykonawczy, wyrządzający W. Krysztofiakowi poważną szkodę. Ponadto, przebieg procesu pokazuje to,że Sąd nie traktuje wszystkich pozwanych równo w sprawie o ten sam czyn, co przejawia się w sukcesywnym, w trakcie trwania procesu, procederem nakładania przez Sąd na pozwanego W. Krysztofiaka coraz większego ciężaru zobowiązań wobec Powoda, Wyższej Szkoły Artystycznej w Warszawie. Sąd więc łamie zasadę bezstronności.
Anonimowy Darczyńca
Życzę powodzenia!
Wojciech Krysztofiak - Organizator zbiórki
Walczę !!! Dziękuję za słowa otuchy. O wolność do upowszechniania i popularyzacji wyników badań naukowych trzeba się bić. Bo jeśli państwo będzie karało naukowców za to,że upowszechniają wyniki badań, to wówczas zaczynamy żyć w państwie terroru. Konstytucja zabrania karania, ale sądy nie czytają Konstytucji.
Anonimowy Darczyńca
Nienormalne jest dla mnie karanie za przedstawianie faktów, jakie by one nie były. Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia w walce. Absolwent Filozofii US
Wojciech Krysztofiak - Organizator zbiórki
Kiedy byli uczniowie ratują starego belfra z opresji, to łza się w oku kreci. Wielkie dzięki.
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia Panie Wojtku
Wojciech Krysztofiak - Organizator zbiórki
Szczególne dzięki od Ciebie, Tomku. Zostaliśmy brutalnie z wielu stron przygnieceni przez system.
Roman Kubicki
Powodzenia!
Wojciech Krysztofiak - Organizator zbiórki
Dziękuję za życzenia powodzenia, Panie Profesorze ! Penalizacja, nawet cywilna, prawa do upowszechniania publicznie dostępnych danych z badań naukowych to horror dla demokracji.
Anonimowy Darczyńca
Prof. Krysztofiak, niezależnie od sformułowań użytych w artykule, które przed publikacją winny zostać przejrzane przez prawników zatrudnionych przez redakcję pisma - padł ofiarą sędziokracji - procesu toczącego Unię Europejską i USA, a polegającego na tym, że władza sądownicza rozszerza swoje kompetencje i wpływy kosztem pozostałych dwóch władz: ustawodawczej i wykonawczej (pisze o tym Mark Lilla w pracy "Koniec liberalizmu jaki znamy" na stronach 135-141), co podkopuje - niezależnie od przekonań politycznych - sens demokracji jako władzy ludu a nie kast i elit rozmaitego autoramentu.
Wojciech Krysztofiak - Organizator zbiórki
Istotnym sensem demokracji, co można wyczytać z prac Kanta, jest prawo obywateli do interpelacji organów władzy oraz wszelkich osób prawnych (instytucji). Interpelacja to po prostu "wzywanie na dywanik" - w wolnym kraju każdy obywatel (osoba fizyczna) ma prawo wzywać na dywanik organ władzy, instytucję - tym bardziej sędziego. Jeśli to prawo jest ograniczane, mamy wówczas do czynienia z atrofią demokracji. Obecny spór o sądownictwo powinien dotyczyć mechanizmów interpelacji kierowanych do sędziów, a nie walki o posady. "Sędzia też człowiek" i podlega takim samym prawom jak człowiek :) - w szczególności prawu do zadawania mu trudnych pytań przez obywateli.