
Zwracam się z prośbą o wsparcie w leczeniu kotka o imieniem Kuba, chorego na zapalenie otrzewnej, który bez leczenia umrze.
Chcemy go ratować i nie pozwolimy umrzeć bez walki o jego życie.

Kubuś jest u nas od ponad 3 lat, przyjechał na dom tymczasowy i już został. Wszystko było dobrze, ale ostatnio zaczął czuć się źle, nie chciał jeść i diagnoza – śmiertelna choroba. Jeżeli nie będzie leczony drogimi lekami umrze.
Zaczęliśmy leczyć kotka, ale samo leczenie trwa wiele tygodni. Musimy chodzić do weterynarza i kupować drogie leki. Wiem, to nasza odpowiedzialność, ale przyznaję koszty są dla nas wysokie, niemożliwe do samodzielnego pokrycia dlatego zwracam się z prośbą o wsparcie. Liczy się każda złotówka.

Mamy jeszcze 8 kotków. Kilka dni temu odeszła kotka, weterynarz mówi, że prawdopodobnie cierpiała na tą samą chorobę, ale nie dała po sobie poznać ☹. Nie możemy sobie darować, że nic nie zauważyliśmy :(.
Nasze kotki są przygarnięte z ulicy, lasu, schroniska i kochamy je bardzo mocno. Nie chcemy już stracić żadnego kotka.
Mamy też 11 psów, które trafiły do nas z bardzo trudnych warunków. Kochamy zwierzęta i zawsze chcemy im pomóc ile się da, ale czasem trzeba poprosić o pomoc. To też czynię i mam nadzieję, że mimo trudnych czasów, ktoś będzie mógł nas wspomóc finansowo.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!