Sekunda odebrała mu wszystko. 16-letni Sebastian walczy z zatorem płucnym, zakrzepicą żyły udowej wspólnej lewej, zakrzepowym zapaleniem żył i naczyń glebokich oraz zespołem May-Thurnera! Prosimy o pomoc!
Nasze życie zmieniło się 13 października. To wtedy usłyszeliśmy diagnozę, która brzmiała jak wyrok: rozległa zakrzepica żyły biodrowej wspólnej oraz zatorowość płucną. Stan Sebastiana był krytyczny. Przez dwa koszmarne tygodnie mój syn leżał na Oddziale Intensywnej Terapii Kardiologicznej, walcząc o każdy oddech. Jako matka umierałam ze strachu, patrząc na swoje ukochane dziecko podpięte do aparatury medycznej.
Gdy stan Sebastiana się ustabilizował, został przetransportowany do kolejnego szpitala na szczegółowe badania. Wyniki USG Doppler oraz Angio-TK ujawniły pierwotną przyczynę tego koszmaru – rzadki zespół May-Thurnera (anatomiczny ucisk żyły biodrowej).
Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby ratować Sebastiana i przywrócić mu dawne życie. Niestety, zderzyliśmy się z brutalną rzeczywistością polskiej służby zdrowia – w naszym kraju brakuje dziecięcych chirurgów naczyniowych, którzy podjęliby się leczenia tak młodego pacjenta. Szukamy pomocy wszędzie, organizujemy prywatne konsultacje u najlepszych specjalistów.
Przed nami maraton walki o jego zdrowie i życie. Już 27 listopada Sebastiana czeka ważna kontrola kardiologiczna. Niedługo później, 17 grudnia, mamy niezwykle istotną wizytę w Instytucie „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie, a na 4 lutego wyznaczono termin w poradni hematologicznej.W celu diagnostyki w kierunku trombofili.
Największym wyzwaniem i barierą nie do przejścia są dla nas koszty. Aby lekarze mogli podjąć decyzję o dalszym leczeniu i ewentualnym zabiegu, Sebastian musi przejść specjalistyczne, bardzo kosztowne badanie IVUS (wewnątrznaczyniową ultrasonografię). Kwota tego badania, wraz z prywatnymi wizytami u nielicznych specjalistów, stałymi dojazdami, lekami przeciwzakrzepowymi i późniejszą rehabilitacją, drastycznie przekracza możliwości finansowe naszej rodziny.

Jeszcze kilka tygodni temu świat mojego 16-letniego syna, Sebastiana, kręcił się wokół sportu. Sebastian to niezwykle wesoły, pogodny chłopak, którego wszędzie było pełno. Kocha koszykówkę, uwielbia siatkówkę, każdą wolną chwilę spędzał na siłowni, dbając o formę i realizując swoje pasje. Miał przed sobą całe życie i tysiące planów, które w jednej dramatycznej sekundzie legły w gruzach.
Sebastian tak bardzo chce żyć, chodzić do szkoły, do kolegów, uprawiać sport.
Choroba odebrała mu nastoletnią radość, ale nie odebrała mu nadziei.
Jako mama błagam Was o pomoc – każda złotówka to dla Sebastiana szansa na wykonanie niezbędnych badań, bezpieczne leczenie i powrót do zdrowia. Pomóżcie mi uratować mojego syna!
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Alan Soliński
Zdrówka💪
Kacper Cymer
Trzymaj się bracie, wierzę w Ciebie 💪❤️
Kubus
Dawaj sebus wyjdziesz z tego cale stolary i ziomki z 4BT trzymaja kciuki zdrowka
Anonimowy Darczyńca
dużo zdrowia!!
Igor Nowakowski
Seba walcz!