
Nie, to nie jest ładna historia o pomaganiu kotkom. To jest historia o staniu przy kasie i słuchaniu, że nie dostaniesz mięsa, bo masz długi.Wczoraj dokładnie tak było- Mięso leży, ludzie stoją za mną, a ja słyszę: „sprzedaż wstrzymana”. Pokazałam przelew, zapłatę za 2 faktury- udało się.Dostałam to mięso- ale tylko tym razem. Bo żeby w ogóle dalej mieć czym karmić koty, muszę zapłacić 7 000 zł zaległości.
I to jest ten moment, którego nikt nie widzi.
Nie zdjęcia, nie głaskanie, nie „ojej jakie biedne kotki”- tylko rachunki.
Pomaganie zwierzętom nie jest wdzięczne. Nie jest czyste. Nie jest romantyczne. To jest ciągłe przerabianie pieniędzy na jedzenie, leczenie… i tak — na kupę do sprzątania. I robienie tego dalej, mimo że czasem masz ochotę to wszystko rzucić.
W tym roku zrobiłam 50 kastracji w trzy miesiące.
Nie biorę nowych zwierząt, bo nie mam za co ich utrzymać.I teraz jestem w miejscu, gdzie to się może po prostu zatrzymać.
Nie dlatego, że przestaje mi zależeć.
Tylko dlatego, że nie mam za co kupić podstaw.
7 000 zł.Tyle brakuje, żeby to się nie rozsypało.Możesz pomyśleć „to dużo”.
No jest.
Ale to też:70 osób po 100 zł
albo 140 osób po 50 zł a można i 10, 20 zł a można co łaska " od serca"Ja tego sama nie ogarnę.Jeśli chcesz, żeby to miało ciąg dalszy — pomóż teraz. Bo pomaganie kończy się dokładnie tam, gdzie kończą się pieniądze.















Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Iza P
Powodzenia 💚
Monica Farr
Pomagajmy 🥰