Edyta Kliczewska
Hej mam 3 córeccki 5 lat 6 i 8 :)Codziennie walczę o to, żeby mój dom był choć trochę wygodniejszy i cieplejszy, ale coraz trudniej mi to osiągnąć własnymi siłami. Obecnie piorę wszystkie ubrania ręcznie, ponieważ nie mam pralki. Zajmuje mi to bardzo dużo czasu i sił – szczególnie przy dzieciach i codziennych obowiązkach. Każde większe pranie to kilka godzin pracy, namaczania, płukania i wykręcania.
Kolejnym dużym problemem są okna, które mają wiele lat, są popękane, nieszczelne i w niektórych miejscach dosłownie mają dziury. Kiedy pada deszcz, woda dostaje się do środka bokiem, przez co mam mokre parapety i ściany. Przez nieszczelności ucieka też ciepło, dlatego zimą muszę palić w piecu praktycznie cały dzień, żeby utrzymać temperaturę w domu. To ogromny koszt i wysiłek.
Marzę o tym, aby w końcu móc kupić pralkę oraz wymienić stare okna, by dom był suchy, ciepły i bezpieczny dla mojej rodziny. To rzeczy, które naprawdę zmieniłyby naszą codzienność na lepsze.
Jeśli ktoś chciałby, każdy może przyjechać i zobaczyć na własne oczy, jak wygląda sytuacja — nie ukrywam niczego i jestem wdzięczna za każdą formę pomocy.
Dziękuję wszystkim, którzy zechcą wesprzeć mnie choćby symboliczną kwotą lub podać dalej moją zrzutkę. To dla mnie naprawdę wiele znaczy. ❤️




