
Wyrzucił nowonarodzone kocięta na pewną śmierć. Jeden skonał w męczarniach. Reszta walczy o życie.
Błagamy o pilną pomoc.
Bez cienia skrupułów wyrzucił malutkie, nowonarodzone kocięta na ulicę. W kartonie, jak niepotrzebne śmieci. Tego człowieka nie interesowało nic. Nic, tylko to żeby pozbyć się problemu.
Jeden z maluszków nie dał rady. Skonał w potwornych męczarniach. Reszta chodziła po martwym ciele braciszka, rozpaczliwie walcząc o życie.
Są wychłodzone, zagłodzone, wychudzone. Mają robaki i pchły. Są odwodnione i kachektyczne. Z trudem łapią powietrze. Nie trzymają temperatury, a ich małe ciałka ledwie żyją.
Czy pozwolicie nam zawalczyć o ich życie?
Maluchy potrzebują leczenia. Wizyt. Kroplówek. Dokarmiania. Specjalistycznego mleka. Dogrzewania. Tlenoterapii. Leków. Środków przeciw pasożytom. I intensywnej, całodobowej opieki. To wszystko kosztuje tysiące złotych.
Błagamy Was. Błagamy. Mamy 3 dni, aby zebrać pieniądze na ich ratowanie. Tylko w Was nadzieja. Tylko od Was zależy ich życie. Bez Was nie zdziałamy nic. Bez Was będziemy mogli tylko patrzeć na ich śmierć.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
AnDyX
❤️
Anonimowy Darczyńca
Walczcie kochane maleństwa ♥️ ♥️ ♥️
Joanna
Walczcie o zwierzaczki! Biedactwa, oby doszły fo siebie
Izabela
Trzymajcie się maluszki🥹😽❤️❤️❤️🙏🏼
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia maluchy ❤️