Kot śpiący na poduszce, zwinięty w kłębek.

Na leczenie kotów I karmę

1 230 zł  z 5 000 zł (Cel)
Wpłaciło 18 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Agnieszka Chadyniak - awatar

Agnieszka Chadyniak

Organizator zbiórki


EDITT: 27.12 

Zbieram obecnie na sanację ząbków cukrzyka Rogerka . giardia została wyleczona, powtórne leczenie za 2 tyg. Niestety kotka Zuzia strasznie schudła i musi mieć zrobione badania krwi . Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było dobrze . Dziękuję wszystkim, którzy mi pomagają ❤️


EDITT: Wyszła niestety giardia i robale. Na dzień dzisiejszy od 3 dni jeżdżę do kliniki z Cukierkiem. Dostaje kroplówki i zastrzyki że sterydu. Ma duży stan zapalny, a jego stan się nie poprawia .

Narazie odrobaczanie musi poczekać trzeba zająć się Cukierkiem.

Będę na bieżąco  wstawiać wszystkie wyniki badań. Trzymajcie kciuki ❤️

Nie wiem od czego zacząć.  Prowadzę https://www.facebook.com/share/17WbqLWfER/ Dom Tymczasowy u Agnieszki. 

Mam pod sobą w obecnej chwili 14 kotków.  Większość jest moja, ale znajdują się kotki które uratowane  pozostają na moim dt.

Może zacznę od początku i przedstawię swoich pupili 

- Toffik - zaadoptowany przez moją  osobę w 2016 roku, przeszedł skomplikowana operację jako mały kociak, kiedy połknął 10 groszy .  Pół roku temu wygrał z podstępną  chorobą jaką  było zapalenie otrzewnej .

-Sherlock- został u mnie 2 tygodnie jednak nie mogłam go oddać bo miał zamieszkać w domu w lesie ..odkupiłam go za 500 zł. Ma IBD 

- Cukierek - trafił do mnie podczas gdy u innej rodziny siusiał wszędzie i chciano go oddac . Po badaniach  przebytych okazało się, że jest zdrowy. Obecnie  jest ponownie chory , miał usg zrobione i będzie miał pobraną krew .

-Zuzia- Kiedy ją zobaczyłam była wystraszoną  kotką miała swój apartament z daleka od kotów, przyjeżdżając do innego chorego kotka udało mi się ją wtedy pierwszy raz dotknąć bez syków,  potem wyczesać i  tak codziennie były nowe postępy. Zuzia miała kiedyś swoją Panią jednak po jej śmierci trafiła do fundacji nie wiedząc co się dzieje ..nie myśląc więcej wzięłam ja na dt potem została u mnie na stałe. Obecnie psika i musi być leczona antybiotykiem .

- Filuś- Brytyjczyk,  miał zostać uśpiony, ponieważ nie wiadomo już było jak go ratować,  jednak wzięłam  go na dt potem już na stałe.  Uratowałam mu oczko, które miał mieć usunięte po przebytej chorobie i wątrobę. W obecnym stanie co 4 miesiące ma badanie krwi i sprawdzamy Alt wątrobowy.  Od małego 2 miesięcznego kociaka jest teraz dorodnym 2 letnim dużym brytem  i żyje 

- Bayley - jej historia jest smutna . To półdzika kotka, która od roku robi postępy..podchodzi czasami,  ale na swoich zasadach ..wzięłam ja ponieważ ktoś musiał dać jej domek. Przychodziła do swojej mamy i tutaj UWGA jej mama leżała martwa na terenie gdzie były firmy nikt nie zareagował przez ponad 2 tygodnie kładąc się na swojej mamie,  myśląc że mamusia w końcu się obudzi .

-Roger - dostałam wiadomość od sąsiadki, że jest chiory i przychodzi do niej na karmienie .  Pojechałam z powodu  braku  miejsc w fundacji wzięłam go do siebie Po dłuższym czasie okazało się, że ma cukrzycę..jest już na stałe u mnie, ale  koszty cukrzyka są ogromne.  Nie mówiąc o czasie 5 rano insulina co 2 h posiłek do 11 potem przerwa i od 17 ponownie aż do 23 ..plus karma specjalna dla cukrzykow. 

- Cargo - moja roczna córeczka znaleziona na torach kolejowych.  Jest u mnie na stałe. Byłam dla niej mamusią, pokochała mnie od pierwszych chwil i nie mogłam jej zostawić.  U weterynarza po kroplówkach lgneła do mnie , kiedy weterynarz mi ją oddawał.  

- Noboru - najpierw na dt teraz już na stałe.  To kotek który był na innym dt jednak przez niego poprzednia rezydentka się rozchorowała i tak trafił do mnie . Bardzo kochają się z Cargo i tworzą parę.  Nie mogłam go wyadootowac bałam się że moja Cargusia się rozchoruje ..I miałam rację..są nierozłączni jak małżeństwo. 

-Pingu- zgłoszona przez sąsiadkę..Była pogryziona przez koty lub kuny. Okazało się też, że miała przepuklinę.  Zoperowalam  i chociaż stworzyłam zbiórkę tylko na 500 zł dostałam " 0" 


- Pola I Lola - trafily  do mnie z działek okazało się, że jadały liście.  W ich brzuszkach jeździło niczym stado koni . Miały tez giardie narazie odrobaczyłam na nią 10 dni podając okropne w smaku tabletki . Niedługo następna tura podania . 

- Agatka - maleństwo które było złapane z mamą.  Wcześniej jej rodzeństwo złapano jednak braciszek Agatki nie przeżył. Zabiła go giardia . Agatka również miała giardie . Obecnie jest po wcześniejszym odrobaczeniu na to . Jeszcze czeka ja dalsze odrobaczanie . W obecnej chwili ponownie ma rozwolnienie i trzeba zageszczać jej kał. Testy na panelukopenie zrobione ten pierwszy i powtórny..

- Ruda - od paru miesięcy przychodziła na karmienie . Wiedziala już gdzie mieszkam, poznawała moje auto kiedy stawałam pod domem . Z dzikiej kotki zrobiła się miziasta pozwoliła się głaskać.  Kiedy w dzień zmarłych chciałam ja nakarmić wyleciała mi do domu na altanke i tym sposobem została. Odrobaczyłam ja dalej muszę pobrać krew zrobić testy. 

Teraz jest mi trudno bo każdemu kotu coś jest ..koszta w lecznicy będą ogromne .

Koty są leczone na bieżąco.  Dałam do zbadania kał wyniki pewnie będą w piątek.  Mam nadzieję że to nie giardia wtedy koszta jeszcze większe..

Może opis jest długi, ale prawdziwy ale w obecnej sytuacji muszę..

Na co zbieram ?

✅️ leczenie i badania weterynaryjne 

✅️ leki i specjalistyczną karmę 

✅️ wizyty kontrolne i specjalistyczne zabiegi 

✅️ pellet, który idzie tonami przy obecnie codziennej dezynfekcji 

Każdy dzień, to nowe wydatki, a ja zrobię wszystko, żeby uratować moich futrzastych przyjaciół. 

Nie wiem jeszcze jak duży będzie koszt i co dalej pokażą wyniki badań.  Wierzę w to, ze tym razem uda mi się uzbierać kwotę dzięki  której będę mogła dokonać opłat w lecznicy . I może długo , ale prawdziwie.  Dla mnie każda złotówka ma znaczenie .

Z całego serca dziękuję za każdą pomoc ❤️ ja i moje koty 

❤️


Aktualizacje


  • Agnieszka Chadyniak - awatar

    Agnieszka Chadyniak

    13.11.2025
    13.11.2025

    Kochani wstawiam ostatni paragon . Jest to tylko kwota opłaty wizyt, kroplówek i leków na samego Cukierka.
    Dalej czeka mnie odrobaczanie każdego kotka przez 10 dni na giardie, nie mówiąc o probiotykach, żwirku czy pellecie i karmie .
    Dziękuję wszystkim, którzy mi pomagają.

    Zdjęcie aktualizacji 176 274

1 230 zł  z 5 000 zł (Cel)
Wpłaciło 18 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Agnieszka Chadyniak - awatar

Agnieszka Chadyniak

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 18

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
30 ZŁ
Kamila - awatar
Kamila
20 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy
mag - awatar
mag
100 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20 ZŁ
Luiza Królikowska - awatar
Luiza Królikowska
20 ZŁ
Aleksandra - awatar
Aleksandra
50 ZŁ
Edyta - awatar
Edyta
100 ZŁ
Luiza Królikowska - awatar
Luiza Królikowska
30 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy
Agata ŁABĘCKA - awatar
Agata ŁABĘCKA
20 ZŁ

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail