
Cześć,
mam na imię Maciej, mam 19 lat i proszę Was o pomoc dla mojego psa – Czestera, który jest ze mną od 10 lat.
Czester był zawsze radosnym, szczęśliwym pieskiem. Dorastałem razem z nim – miałem 9 lat, kiedy pojawił się w moim życiu. Uczyłem go wszystkiego, chodziłem z nim na każdy spacer, zawsze dbałem o szczepienia i wizyty u weterynarza. Był i jest dla mnie kimś więcej niż tylko psem – to mój przyjaciel i członek rodziny.
Niestety niedawno na pysku / nosie Czestera pojawił się guzek. Na początku myślałem, że to coś niegroźnego – może uderzenie, alergia, zapalenie. Czester nadal je i pije, ale przestał być sobą. Widać, że cierpi, że coś go boli.
Byłem u kilku weterynarzy. Jedni mówili, że to od zęba, inni straszyli nowotworem. Jeden z nich naciągnął mnie na drogie leki, które niestety nie pomogły. Dziś usłyszałem, że konieczna jest operacja, która może uratować Czestera – ale nie ma stuprocentowej gwarancji powodzenia.
Najtrudniejsze jest to, że nie stać mnie na leczenie. Oficjalnie właścicielem psa jest moja mama, ale to ja zawsze się nim zajmowałem. Niestety nie otrzymuję wsparcia finansowego, a koszty diagnostyki i operacji są dla mnie nieosiągalne.
Dlatego proszę Was o pomoc.
Każda złotówka ma znaczenie.
Obiecuję, że każdy grosz zostanie przeznaczony wyłącznie na leczenie Czestera i udokumentuję wszystkie wydatki.
Nie chcę się poddać bez walki.
Chcę dać mojemu psu szansę na życie bez bólu.
Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, wpłatę i udostępnienie.
Maciej 🖤🐶
Prosze nie odbierać ogłoszenia źle przez nazwę użytkownika , jest to konto które zostało już tak nazwane i niestety nie moge tego edytować proszę o zrozumienie

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Trzymaj się piesku, będzie dobrze :)