💙 Marcel ma tylko 10 lat… Pomóż nam uratować jego życie i dać mu szansę na dzieciństwo 💙
Jeszcze niedawno żyliśmy zwyczajnym życiem. Była szkoła, koledzy, zabawa, sport, marzenia i plany. Marcel był pełnym energii chłopcem, który miał przed sobą całe życie.
Nie wiedzieliśmy, że jeden dzień zmieni wszystko.
Wszystko zaczęło się po zawodach szkolnych 🚴♂️. U Marcela pojawił się obrzęk kostki i części podudzia prawej nogi. Początkowo nikt nie przypuszczał, że za tym objawem kryje się coś tak strasznego.
18 czerwca trafiliśmy z SOR-u na Oddział Onkologii Dziecięcej w Bydgoszczy. Rozpoczęła się seria badań, konsultacji i poszukiwania odpowiedzi.
23 czerwca Marcel został w trybie nagłym przewieziony do Specjalistycznego Szpitala Ortopedycznego w Poznaniu, gdzie wykonano pierwszą biopsję otwartą.
Czekaliśmy na wynik.
Mieliśmy nadzieję, że w końcu dowiemy się, co dzieje się z naszym dzieckiem.
Niestety biopsja nie dała odpowiedzi.
Później były kolejne badania, konsultacje i długie tygodnie życia w niepewności. Każdy dzień przynosił coraz więcej pytań, strachu i bezradności.
5 sierpnia w Bydgoszczy wykonano drugą biopsję otwartą. Pobrano materiał tkankowy wraz ze szpikiem.
I znów czekaliśmy.
I znów wynik okazał się niejednoznaczny.
Lekarze chcieli podjąć się radykalnej operacji, ale jako rodzice nie zgodziliśmy się na to bez pewnej diagnozy. Wiedziałam, że musimy zrobić wszystko, aby znaleźć odpowiedź i mieć pewność, z czym naprawdę walczymy.
Dzięki pomocy Aniołom które stanęły na naszej drodze,materiał został z dnia na dzień przewieziony do Warszawy i zbadany przez specjalistów z Instytutu Matki i Dziecka oraz Narodowego Instytutu Onkologii.
W końcu otrzymaliśmy odpowiedź, na którą tak długo czekaliśmy.
Odpowiedź, której tak bardzo się baliśmy.
OSTEOSARCOMA – BARDZO ZŁOŚLIWY NOWOTWÓR KOŚCI.
W jednej chwili nasz świat się zatrzymał.
Nie ma słów, które potrafią opisać, co czuje rodzic, kiedy słyszy, że jego dziecko ma raka.
Strach. Rozpacz. Niedowierzanie. Bezsilność…
I jedno pytanie, które wciąż wraca:
„Dlaczego nasze dziecko?”
Ale nie mamy czasu się poddać.
Musimy walczyć 💪
Dziś Marcel leczony jest w Warszawskim Instytucie Matki i Dziecka. Wiemy, że trafiliśmy pod opiekę wspaniałych specjalistów i że jesteśmy w miejscu, w którym możemy zrobić wszystko, aby dać naszemu synowi szansę.
Ale przed nami bardzo długa i trudna droga…
Marcel jest już po 4 cyklach chemioterapii – 🟡dwóch żółtych i 🔴dwóch czerwonych.
Każda z nich jest ogromnym obciążeniem dla jego 10-letniego organizmu.
Wlewy trwały 24 godziny na dobę przez 2 dni.
Dwa dni pod aparaturą. Dwa dni walki. Dwa dni, podczas których jego małe ciało musiało zmierzyć się z potężnym leczeniem.
A przecież Marcel ma dopiero 10 lat.
Powinien martwić się sprawdzianem w szkole, spotkaniem z kolegami czy tym, kiedy znów pójdzie pograć.
Zamiast tego walczy z nowotworem🦀
Patrzymy na naszego syna i czasami trudno uwierzyć, ile musi znieść tak małe dziecko.
Ale Marcel jest naszym małym Wojownikiem. 💙💪
Mimo strachu i cierpienia walczy.
I nie zamierzamy pozwolić mu walczyć samotnie.
Za około 10 tygodni Marcela czeka bardzo poważna operacja.
To kolejny etap, którego ogromnie się boimy😔. Po operacji leczenie jednak się nie skończy.Wręcz przeciwnie.
Łącznie Marcel ma przejść 18 cykli chemioterapii. Przed nim więc jeszcze wiele miesięcy leczenia, kolejne pobyty w szpitalu, badania, konsultacje, operacja i dalsza walka o powrót do zdrowia.
A później rozpocznie się kolejny, niezwykle ważny etap – rehabilitacja.
Marcel będzie potrzebował specjalistycznych turnusów rehabilitacyjnych, regularnych wizyt fizjoterapeutycznych oraz sprzętu do rehabilitacji, aby krok po kroku odzyskiwać sprawność.
Będzie potrzebował także pomocy psychologicznej.Bo ta choroba zabiera nie tylko siłę fizyczną.
👉Zabiera spokój.
👉Zabiera dzieciństwo.
Zmusza 10-letnie dziecko do mierzenia się ze strachem, bólem, szpitalem i sytuacjami, których nie powinno doświadczać żadne dziecko.
Chcemy zrobić wszystko, aby Marcel miał profesjonalne wsparcie nie tylko podczas leczenia, ale również wtedy, kiedy będzie próbował wrócić do normalnego życia.
Dlatego zdecydowaliśmy się założyć tę zbiórkę.
Naszym celem jest 150 000 zł.
Zebrane środki pozwolą nam zabezpieczyć najważniejsze potrzeby Marcela podczas tej długiej walki.
Chcemy przeznaczyć je między innymi na:
💙 Zakwaterowanie w Warszawie podczas leczenia.
💙 Dojazdy do szpitala i transport specjalistyczny.
💙 Specjalistyczne badania,wizyty,i konsultacje.
💙 Nierefundowane leki.
💙 Suplementy potrzebne podczas leczenia.
💙 Środki higieniczne i rzeczy potrzebne podczas hospitalizacji.
💙 Rehabilitację po operacji.
💙 Specjalistyczne turnusy rehabilitacyjne.
💙 Sprzęt potrzebny do rehabilitacji w domu,
💙 Wizyty fizjoterapeutyczne,
💙 Wsparcie psychologiczne,
💙 Codzienne życie podczas wielomiesięcznego leczenia z dala od domu,i możliwość bycia przy Marcelu.
💙 Oraz wszystkie nieprzewidziane wydatki, które mogą pojawić się podczas leczenia.
Bo w tej chorobie nie da się wszystkiego zaplanować.
Każdy dzień może przynieść nowy wydatek, kolejne badanie, dodatkową konsultację, potrzebny lek czy konieczność pozostania dłużej w Warszawie.
Chcemy być przygotowani.
Nie chcemy, żeby w żadnym momencie zabrakło Marcelowi czegokolwiek💔
Chcemy skupić się na nim. Na jego leczeniu. Na jego zdrowiu. Na walce o jego życie.
I jest jeszcze coś, co sprawia, że nasze serca pękają jeszcze bardziej.
Marcel ma wielkie marzenie. ❤️
Chce zostać chirurgiem.
Chce kiedyś ratować ludzkie życie.
Dziś to on leży w szpitalu.
Dziś to jego życie próbują ratować lekarze.
Dziś to on przechodzi chemioterapię i przygotowuje się do poważnej operacji.
A mimo to w jego 10-letnim sercu wciąż jest marzenie, żeby kiedyś założyć lekarski fartuch i stanąć po drugiej stronie.
Żeby pomagać.
Żeby ratować.
Żeby dawać innym nadzieję.
Dziś my walczymy o Marcela. A może kiedyś to Marcel będzie tym, który będzie walczył o życie kogoś innego.
Dlatego tak bardzo chcemy dać mu szansę.
Szansę na życie.
Szansę na zdrowie.
Szansę na powrót do sprawności.
Szansę na spełnienie jego marzeń.
Marcel ma całe życie przed sobą.
Ma marzenia.
Ma w sobie ogromną wolę walki.💪
Nie pozwólmy, żeby choroba odebrała mu możliwość ich spełnienia 💙
Dlatego dziś prosimy Was z całego serca o pomoc🙏
Jeśli możecie – wpłaćcie choćby najmniejszą kwotę 🙏
Jeśli nie możecie wpłacić – udostępnijcie tę zbiórkę 🙏
Być może jedno Wasze udostępnienie sprawi, że historia Marcela dotrze do osoby, która pomoże nam przejść przez ten najtrudniejszy czas.
Dla jednej osoby 10 czy 20 złotych może być niewielkim gestem.
Dla nas może być kolejną cegiełką do walki o życie naszego dziecka💔
👉Każda złotówka ma znaczenie.
👉Każde udostępnienie ma znaczenie.
👉Każda modlitwa ma znaczenie.
👉Każde dobre słowo daje nam siłę.
Chcę również z całego serca podziękować wszystkim którzy byli z nami od początku,tym którzy cały czas do nas dołączają 💪 .Tym, którzy pomagali, kiedy jeszcze nie znaliśmy diagnozy.Tym, którzy pisali, dzwonili, pytali o Marcela, modlili się za niego i dawali nam siłę wtedy, kiedy sami mieliśmy jej coraz mniej.
Dziękujemy za każdą pomoc.
Za każde dobre słowo 🙂
Za każdą modlitwę 🙏
Za każdą złotówkę ❤️🩹
Za każde udostępnienie 🌏
Nie wiemy, jak długa droga jeszcze przed nami.
Wiemy tylko, że nie możemy się poddać.
🔵 Będą kolejne chemie.
🔵 Będzie operacja.
🔵 Będą trudne dni.
🔵 Będą łzy.
🔵 Będzie rehabilitacja.
Będą momenty, w których zabraknie nam sił.
🍀 Ale będzie też miłość.
🍀 Wiara
🍀 Nadzieja.
I ogromna determinacja, żeby uratować naszego syna.
Marcel, Synku…
Będziemy przy Tobie podczas każdej chemii.
Będziemy przy Tobie przed operacją.
Będziemy przy Tobie, kiedy będzie bolało.
Będziemy przy Tobie, kiedy zabraknie Ci sił.
Będziemy przy Tobie podczas rehabilitacji.
I będziemy walczyć o Ciebie tak długo, jak będzie trzeba.
Bo jesteś naszym dzieckiem.
Jesteś całym naszym światem. ❤️
A Ty, Marcel…
Nasz mały Wojowniku…
Walcz 💪
Dzień po dniu.
Krok po kroku.
Chemia po chemii.
Aż nadejdzie dzień, w którym zamiast szpitala zobaczymy Cię znowu na boisku.
A zamiast kroplówki zobaczymy w Twojej ręce kiedyś skalpel.
Bo wierzymy, że jeszcze spełnisz swoje marzenie 💪
Że założysz biały fartuch.
Że zostaniesz chirurgiem.
Że będziesz ratował innych.
Dziś to my musimy uratować Twoje marzenia.
🙏💙 POMÓŻCIE NAM WALCZYĆ O MARCELA.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Trzymam mocno kciuki, walcz Marcelku
K.Ś. Marcelek Walcz Wojowniku
Przytulam Was Mocno.Walczcie.Trzymam kciuki
Anonimowy Darczyńca
Walczcie 💪🏼
Anonimowy Darczyńca
❤️
M .U
Bądź dzielny ❤️🫶