Daria Cherek
Kochani! Borówka jest najdzielniejszą kotą jaką znam!!! Każdego dnia z uporem maniaka walczy o podanie każdej dawki leków, a muszę przyznać, że ma ich troszkę!!!! Niestety dalsza diagnostyka naszej królowej wykazała, że Borówkę męczy również mefropatia białkogubna :( Drążenie przyczyny tegoż stanu sprawiło, że mamy postawioną wstępną diagnozę złośliwego szpiczaka mnogiego, który postanowił zadomowić się w Borówkowych nerkach :( Przed królową wizyta u onkologa, jednak zbliżamy się nieuchronnie do terminu gdy możemy, a wręcz musimy zoperować ząbki (rany, korzenie, silny stan zapalny) i to jest teraz priorytetem :) i pełna miseczka oczywiście!!!! Szalenie Wam dziękujemy za dotychczasowe wsparcie!!!!!




Ta magiczna, niewidoma kruszynka trafiła do nas z ulicy - skrajnie wychudzona i zabiedzona. Ostatnie tygodnie, a może i miesiące musiały obfitować tylko w strach, mrok i głód!!! Rozpoczęła się walka o jej zdrowie i życie...
Każda kolejna wizyta w gabinecie weterynaryjnym przynosiła coraz smutniejsze wieści: drożdżaki w uszkach, zaawansowany koci katar, małoocze z ropnym wypływem, silny stan zapalny w pysiu - kamień czy braki w uzębieniu, gdzie pozostały jeszcze korzenie, obraz usg dołożył jeszcze przewlekłą przebudowę zwyrodnieniową nerek, zwyrodnienia miąższu wątroby o charakterze przewlekłym. W ostatnich dniach doszło również zapalenie płuc i oskrzeli.... 

Leczenie wdrożyliśmy od razu, bo wiemy, że każdy dzień jest na wagę życia naszej rozkosznej Borówki!!! Przed nami minimum 84 dni intensywnego leczenia, by nasza dziewczynka mogła zaznać tego szczęśliwego życia w domowych pieleszach!!!!







