
Jeśli to czytasz być może jesteś ostatnią nadzieją moich dzieci .Za chwilę możesz zamknąć tą stronę. I żyć dalej Ja nie mogę Każdego dnia budzę się z lękiem że moje dzieci mogą stracić jedyny dom w którym czują się bezpiecznie .Nigdy nie chciałam prosić o pomoc .Zawsze wierzyłam że dam radę sama
Dziś wiem że już nie dam rady
Jestem Mamą Amelki i Maciusia Amelka od dzieciństwa choruje na dziecięce porażenie mózgowe,cierpi na padaczkę afazję i niepełnosprawność intelektualną .Ma ogromne problemy z poruszaniem się.Wymaga stałej opieki i rehabilitacji i pomocy przy najprostszych czynnosciach.Mój 10 letni syn Maciuś walczy każdego dnia z traumą po tym co przeżylismy jako rodzina.Nadal potrzebuje specjalistycznej terapii.Przez lata walczyłam o bezpieczeństwo moich dzieci.Odeszłam od męża stosującego przemoc.Wygralam walkę o mieszkanie ale razem z nim zostały długi.Sąd zobowiązał mnie do spłaty byłego męża.Dzis muszę zebrać 86 tys inaczej grozi nam utrata domu.Nie siedzę z złożonymi rękami,Sprzatam u znajomych oszczędzam na wszystkim i robię wszystko co tylko mogę .Ale opieka nad ciężko chora córką i terapia syna sprawiaja że nie mogę podjąć stałej pracy.Najbardziej boli mnie myśl że moje dzieci mogą zapłacic za błędy dorosłych.Dlatego pierwszy raz w życiu proszę o pomoc . Jeżeli możesz wpłać choć 1zl.Dla ciebie to niewiele ale dla moich dzieci może to być szansa na zachowanie domu.Jezeli nie możesz wpłacić udostępnij moją zbiórke.Jedno udostępnienie może trafić do osoby która odmieni nasze życie.Z całego serca dziękuję za okazaną pomoc.Nigdy o niej nie zapomnimy.♥♥
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!